Czeka na nas metawersum. Jak internet przyszłości zrewolucjonizuje świat i biznes [RECENZJA KSIĄŻKI]
Rok temu Facebook zmienił nazwę - teraz to Meta. Oczywiście, większość z nas tym się nie przejęła i „fejs” na długo, jeśli nie na zawsze, pozostanie dla nas „fejsem”. Ale Mark Zuckerberg i jego dwór z Doliny Krzemowej zmianę nazwy traktują śmiertelnie poważnie. Meta to dla nich sposób na sygnalizację nowego strategicznego celu. A jest nim utrzymanie dominacji w świecie mediów społecznościowych, gdy nastanie czas internetu przyszłości. Czyli metawersum.
Pamiętam, jak kilka lat temu byłem w Berlinie na publicznym wystąpieniu ówczesnej szefowej SPD Andrei Nahles. Mówiła z emfazą o wyzwaniach cywilizacyjnych, przed którymi stoimy. Raz po raz w tym jej przemówieniu powracało pojęcie KI: „Musimy pamiętać o rewolucji, którą niesie za sobą KI”; albo „nie zapominajmy o zagrożeniach związanych z rozwojem KI”. Gdy skończyła, sala nagrodziła ją brawami. I tylko potem, gdy oklaski ustały, usłyszałem jak szepce do siebie dwóch - wcale niestarych - towarzyszy. „Ty, a co to jest to KI?”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.