Wróbel: Siedem uczuć liberała. W manifeście Asha „Przyszłości liberalizmu” coś przeszkadza [OPINIA]
"Obrona liberalizmu” Timothy’ego Gartona Asha jest książką ciekawą, lecz niezbyt poruszającą.
Pióro bardzo dobre, ciekawe wspomnienia z Rosji oraz Niemiec, lęki w sprawie populizmu, analizy brexitowe... wszystko fajne (może z wyjątkiem wtórnych wobec naszej publicystyki uwag na temat Polski) i warte przeczytania. Natomiast w tekście fundamentalnym, manifeście „Przyszłości liberalizmu”, coś przeszkadza. To „coś” to uchylanie się autora od obrony liberalizmu przed rosnącym w siłę przeciwnikiem – rycerstwem #metooizmu i genderyzmu, podważającym podstawy kultury liberalno-konserwatywnej współczesnej Europy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.