Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Ile jeszcze wytrzymam. Wielu wolontariuszy od dwóch tygodni pracuje niemal bez przerwy

Uchodźcy na granicy
Uchodźcy na granicyMedia
11 marca 2022

Właściwie nic się nie dzieje strasznego, ale dziecko – jak to dziecko – krzyczy, płacze, budzi się w nocy. Przyznaję, że o tym nie pomyślałam. Teraz nie mogę powiedzieć tej pani, że musi się wyprowadzić.

Urszula jest samotną mamą 2,5-letniego chłopca. Ich mieszkanie w Warszawie ma 45 metrów. Niewiele, ale Urszula widząc, jak wygląda sytuacja, już w pierwszych dniach rosyjskiej inwazji na Ukrainę zdecydowała się udostępnić jeden pokój uciekającym przed wojną. – Przyjechała do nas 29-letnia Sofia. Bardzo się o nią martwiłam, bo odkąd się u nas znalazła, ciągle płakała, nie chciała jeść. Później wymiotowała. Całe dnie leżała zwinięta w kłębek pod kocem, wpatrzona w swój telefon. Było mi z tym bardzo trudno, bo starałam się robić wszystko, by zapewnić jej najlepsze warunki bytowe i odpoczynek. Często ją przytulałam, pocieszałam, starałam się rozśmieszyć, ale miałam wrażenie, że ona ledwo kontaktuje – relacjonuje. Urszula z bezsilności zaczęła szukać pomocy w grupach na Facebooku. Pod jej wiadomościami odzywało się wiele osób, które spotkały się z podobnymi sytuacjami. „U mnie mieszka matka z dzieckiem. Mały też wymiotuje”. „Moja podopieczna jest z Kijowa. Na początku nie wychodziła z pokoju w ogóle, odmawiała jedzenia, nie chciała rozmawiać. Była skrajnie wycieńczona, miała bardzo wysokie ciśnienie. Teraz upiera się, że wraca, bo zostawiła dom” – pisali inni.

Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.