Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekonomia ewolucyjna powraca. Woś o książce Glapińskiego

książka
książkaShutterstock
21 stycznia 2022

Nie jest tajemnicą, że obecny prezes Narodowego Banku Polskiego prócz życia politycznego (działacz podziemnej Solidarności, minister rządów III RP, bankier centralny) ma drugie, równoległe życie, w którym jest cenionym badaczem myśli wielkiego austriackiego ekonomisty Josepha Schumpetera. W swojej nowej książce Glapiński połączył oba życia. Użył doświadczeń praktyka polityki ekonomicznej, by odpowiedzieć na fundamentalne pytanie: na ile stary, dobry Schumpeter (oraz intelektualni kontynuatorzy jego myśli) potrafią rzucić nowe światło na to, co się dzieje w światowej gospodarce początków XXI w.?

W ostatnich latach (zwłaszcza po kryzysie 2008 r.) w światowej ekonomii zaczęło dominować przekonanie, że cały współczesny spór o gospodarkę można sprowadzić do starcia dwóch gigantów. W jednym narożniku ekonomicznego ringu mamy więc guru myślenia leseferystycznego Friedricha von Hayeka. W drugim zaś już czeka gotów do walki domagający się aktywnej roli państwa w kiełznaniu kapitalistycznych cyklów koniunkturalnych John Maynard Keynes. Gdzie tu miejsce dla kogoś trzeciego?

Takie miejsce owszem jest - powiada Glapiński. Uważa on, że Schumpeter stoi… na barkach Hayeka i Keynesa. Można bowiem uznać, że ci giganci reprezentują jedynie dwa wielkie dążenia wynikające z dwóch najważniejszych stron natury ludzkiej. Hayek i leseferyzm to ludzka chciwość i owa niesamowita siła stałe pchająca człowieka do twórczej aktywności. Keynes reprezentuje zaś pragnienie bezpieczeństwa i stabilności politycznie wyrażane w formie protekcjonizmu. A Schumpeter? On wychodzi ponad nich, bo dopiero biorąc pod uwagę obie strony ludzkiej natury, będziemy w stanie zrozumieć, czym jest kapitalizm.

Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.