Felieton Wróbla: Karolu, jestem zły na Ciebie
Karolu, wiem, że nie chciałeś źle. Jestem zły na Ciebie, ale, jakoś, przez to, że pogubiłeś się podobnie jak zwykły człowiek, bardziej doceniam dobro, które było Twoją zasługą. Jeszcze muszę o tym pomyśleć... Na szczęście (ironia!) zawsze można wygodnie wejść w format oburzenia przeciwko ohydnym atakom na wielkiego Polaka i mieć wszystko z głowy.
Lewica, zapowiadając, że weźmie się za place i ulice Jana Pawła II, działa wedle reguł mediów społecznościowych. Coś mnie oburza? Fajnie. Teraz muszę szybko zbudować koalicje oburzenia i potępienia, najlepiej dostając przy tym drgawek, by już po paru dniach (godzinach?) zająć się czymś innym, równie oburzającym. Myślę, że doktryna wścieklizny niszczy nas dogłębnie i na mnie proszę nie liczyć w projekcie dejaniepawlizacji. Ale...
Reprezentuję pokolenie, które całym sercem wsparło opozycję końca lat 70., a potem Solidarność. Brzmiące dziś cokolwiek napuszenie ideały godności, wiarygodności, solidarności i poświęcenia były nam drogowskazem, Ojciec Święty – jasnym światłem wiary, że to wszystko ma sens. Gdyby ktoś nam wtedy powiedział, że w sprawach ofiar pedofilii biskup Wojtyła, a potem papież Wojtyła, zachowywał się dwulicowo, kunktatorsko, wyśmialibyśmy go; zresztą zapewne byłby to agent.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.