Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak przekuć wielkość gospodarki w siłę polskiego głosu

dokument urzędnik postanowienie
Polska administracja publiczna cierpi na chroniczny problem silosowości.shutterstock
25 października 2025

Polska administracja publiczna cierpi na chroniczny problem silosowości. Ta wewnętrzna dezorganizacja staje się kluczową barierą dla wzmacniania pozycji Polski za granicą. Bez reform nasz kraj nie przekuje miejsca w czołówce gospodarek świata w równie silny głos na arenie międzynarodowej - pisze Marek Tatała, ekonomista, prezes Fundacji Wolności Gospodarczej.

W 2025 r. Polska będzie 20. gospodarką świata – tak wynika z prognoz PKB. Sukces ten wywołał dyskusję, czy powinniśmy dostać miejsce w elitarnej grupie G20. Geopolityka i dyplomacja pokazują, że siła państwa to coś więcej niż wskaźniki makroekonomiczne. Polska wciąż wypada na tych polach słabiej, niż wskazywałaby siła naszej gospodarki. Global Soft Power Index 2025 plasuje nas dopiero na 32. miejscu.

Polska administracja publiczna cierpi na chroniczny problem silosowości. To zjawisko, w którym poszczególne ministerstwa działają jak „udzielne księstwa”, koncentrując się na wąskich, sektorowych celach kosztem spójności i strategicznej wizji państwa. Na słabości związane z pracą administracji i procedurami nakłada się logika polityczna, wedle której resorty są rozdzielane partyjnym frakcjom lub ugrupowaniom wchodzącym w skład rządzących koalicji. Na temat silosowości od lat powstają kolejne raporty, ale niewiele w tej sprawie się zmienia. Urzędnicze rozbicie dzielnicowe stało się trwałym elementem systemu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.