Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Dwa różne końce świata. Dlaczego historie apokaliptyczne fascynują współczesnych czytelników?

Dwa różne końce świata. Dlaczego historie apokaliptyczne fascynują współczesnych czytelników?
Zbrodnia i napięcie w literaturze o końcu światashutterstock / fot. Romolo Tavani/Shutterstock
20 września 2025

Najlepsze ramy do interpretowania naszej epoki stwarzają historie apokaliptyczne.

Jest rok 1967, gdy młody, 27-letni duński pisarz Sven Holm wydaje trzecią książkę – niewielkich rozmiarów powieść „Termush, wybrzeże Oceanu Atlantyckiego”. To powieść o końcu świata.

W czasie zimnej wojny – zwłaszcza w latach 60. – powstało, co zrozumiałe, sporo powieści o końcu świata, na różne sposoby metaforyzujących jądrową zagładę. Od monumentalnych wizji (wspaniała „Brunatna rapsodia” Ottona Basila, bazująca na historii alternatywnej, wedle której III Rzesza zdążyła wyprodukować bombę atomową) po rzeczy kameralne i subtelne (w rodzaju „Lodu” Anny Kavan czy „Ściany” Marlen Haushofer).

Pozostało 93% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.