Bogatym łatwiej się bronić. Recesja za Odrą zakazi polską gospodarkę
Balansowanie Niemiec na granicy recesji sprawiło, że rodzime media obiegły radosne komentarze prognozujące gospodarcze dogonienie sąsiada. Fatalne dane płynące z Berlina często są przytaczane z nutą schadenfreude, gdyż najwyraźniej wciąż mamy niezrozumiały kompleks Niemiec. Niezrozumiałe jest także zadowolenie z kłopotów gospodarczych naszego głównego partnera handlowego. Recesja za Odrą zawsze zakazi polską gospodarkę, nawet jeśli nie jest to odczuwalne od razu.
W tym przypadku już jest. Kolejne branże – głównie motoryzacja – cierpią z powodu problemów niemieckich kontrahentów. Na szczęście jesteśmy zbyt duzi, by odczuwać kłopoty Berlina tak dojmująco, jak pogrążające się również w recesji Węgry. Naszą ekonomię ciągnie w górę obecnie przede wszystkim napływ pieniędzy z KPO. Trzeba je rozliczyć do końca przyszłego roku, więc rząd wydaje je naprędce (czego efektem niedawna rozbuchana przesadnie afera).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.