Pozwoliliśmy na to, aby lęki się kumulowały
Wielu mówi, że migranci zagrażają polskości. Ale nie dociera do nich to, że najmłodszy lekarz w gminie ma ponad 50 lat, a kolejki chętnych do pracy w przychodni nie widać - mówi Bartłomiej Potocki, dyrektor Departamentu Integracji Społecznej w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, prawnik specjalizujący się w prawie migracyjnym i prawach człowieka
Jest pan dyrektorem istniejącego od półtora roku Departamentu Integracji Społecznej. Czym się pan właściwie zajmuje? Przecież Polska nie ma polityki integracyjnej…
Nie musimy mieć dokumentu, żeby realizować politykę. Wspieramy cudzoziemców, odkąd ponad 10 lat temu Polska stała się krajem docelowym migracji. Rzecz w tym, że nie mając dokumentu strategicznego, mogliśmy zamiatać pod dywan dyskusję na temat związanych z tym wyzwań. Czy migranci to dla nas jedynie osoby tymczasowo przebywające w naszym kraju czy nowi mieszkańcy? Czy powinniśmy stawiać na wysoko wykwalifikowanych pracowników, którzy będą podnosić poziom naszej gospodarki czy na tanią siłę roboczą, która wypełni luki w „starego” typu branżach, gdzie Polaków ubywa?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.