Waszyngton oddala się od Brukseli. To źle wróży zarówno dla amerykańskiej, jak i unijnej gospodarki
Zniecierpliwiony brakiem postępów w rozmowach dotyczących wzajemnego handlu, Donald Trump zagroził UE wprowadzeniem od 1 czerwca dodatkowych 50 proc. ceł na towary eksportowane do USA. Ostatecznie, po rozmowie z szefową KE Ursulą von der Leyen, przełożył termin wejścia podwyższonych stawek na 9 lipca. Jednocześnie strony uzgodniły przyspieszony harmonogram negocjacji, by uniknąć wojny handlowej.
Włoska premier Giorgia Meloni zaproponowała, by w czerwcu zorganizować szczyt z udziałem liderów dużych państw UE, urzędników KE i przedstawicieli administracji Trumpa. Jednak na drodze do zawarcia umowy między najbliższymi ekonomicznymi sojusznikami – biorąc pod uwagę skalę handlu oraz wzajemnych inwestycji – wciąż piętrzy się masa przeszkód.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.