USA też z kartonu, czyli tożsamościowa sztampa [OPINIA]
Wielki ekonomista ze mnie nie jest, ale pod wpływem wojny celnej, którą rozpoczęło imperium, zerknąłem do telewizji amerykańskich. A tam, po stronie anty-Trump (kto by pomyślał, dominującej w mediach) szarża za szarżą. Giełda w ruinie. Biały Dom z kartonu. Świat w chaosie. Niebezpieczny szaleniec zniszczył przemysł, handel i usługi USA.
Apokaliptyczny obraz wydarzeń w kraju i na świecie wywołany został giełdowym tąpnięciem, trzeba przyznać: poważnym. Zaskakującym? Kiedy jakiś nowy czynnik hamujący dotychczasowe reguły wymiany pojawia się w gospodarce, giełdy na ogół reagują nerwowo. Tyle że, skoro przeszły pandemię, to pewno przejdą i Trumpa. Już zresztą w czwartek, drugiego dnia końca świata, notowania poszły sporo w górę... właściwie bez jasnego powodu – wystarczyło, że prezydent USA powiedział, że większość własnych decyzji z wtorku zawiesza. Z Chinami jest za to pełna gospodarcza wojna.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.