Z długiem i z euro na wojnę. Tradycyjne narzekania na nadmiernie restrykcyjną politykę fiskalną nie zawsze są słuszne [WYWIAD]
Lekcja płynąca z ostatnich kryzysów: w dobrych czasach trzeba konsolidować budżet i redukować dług publiczny. Po to, aby w trudnych czasach mieć przestrzeń fiskalną do złagodzenia bólu.
Z Klausem Masuchem rozmawia Sebastian Stodolak
Czy nauczyliśmy się czegoś nowego o pieniądzu w ostatnich pięciu latach, czasie pandemii, wojen i inflacji?
Tak. Nie tylko o samym pieniądzu, lecz także o systemie monetarnym i finansowym oraz polityce makroekonomicznej. To powiązane ze sobą elementy. Lekcja płynąca z ostatnich kryzysów jest taka, że w dobrych czasach sens ma konsolidacja budżetu i redukcja długu publicznego, po to, aby w trudnych czasach mieć przestrzeń fiskalną do złagodzenia bólu. Gdy wybuchła pandemia, niektóre kraje strefy euro – jak Włochy czy Hiszpania – były już dość mocno zadłużone. Program NextGenerationEU (fundusz odbudowy unijnej gospodarki po COVID-19 – red.) zakładał, że finansowo wesprą je kraje w lepszej kondycji i o wyższej produktywności.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.