Jedność ponad podziałami. Młodzi budują wspólnotę polityczną
„Młoda” prawica i „młoda” lewica nie aż tak bardzo różnią się od siebie – i to wcale nie musi być zarzut. Można nawet odnieść wrażenie, że mamy do czynienia nie z rywalizacją, lecz z czymś bliższym grze kooperacyjnej. Jej uczestnicy, nie tracąc swej indywidualności, mogą uzgadniać strategie, aby wspólnie osiągnąć większą korzyść.
Podczas gdy pole politycznej bitwy jest wciąż zdominowane przez dzielne zaprzęgi janczarów pod komendą wodzów z poprzedniej epoki Donalda Tuska i Jarosława Kaczyńskiego, w części zaplecza eksperckiego dzieje się coś biegunowo odmiennego. Można nawet odnieść wrażenie, że mamy tam do czynienia nie z rywalizacją, lecz z czymś bliższym grze kooperacyjnej. Jej uczestnicy, nie tracąc swej indywidualności, mogą uzgadniać strategie, aby wspólnie osiągnąć większą korzyść. Coś takiego mianowicie ma miejsce między „młodą” prawicą reprezentowaną przez Klub Jagielloński czy Nowy Ład a „młodą” lewicą w szczególności ze środowiska skupionego wokół Marcina Giełzaka i Jakuba Dymka, twórców popularnego podcastu Dwie Lewe Ręce (i społeczności skupionych wokół lokalnych klubów DLR w wielu miastach).
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.