Masowa imigracja w Polsce bez debaty. Kto zyskuje, a kto traci?
Po czerwcowych zmianach w prawie imigracyjnym w Polsce dyskusja o skutkach masowego napływu cudzoziemców praktycznie zamarła. Zwolennicy podkreślają korzyści dla gospodarki i ZUS, przeciwnicy mówią o spadku płac i wyzysku pracowników. Problem w tym, że decyzje o imigracji podejmowane są bez realnej debaty publicznej. Tymczasem alternatywy, takie jak automatyzacja, wciąż są w Polsce marginalizowane.
Po niedawnych marszach przeciwko imigracji większość komentatorów skupiła się albo na „ksenofobii i rasizmie”, albo na „słusznych obawach o bezpieczeństwo”, nie biorąc pod uwagę, że jedną z przyczyn antyimigranckich nastrojów jest skumulowana frustracja Polaków wywołana tym, że decyzje w sprawie imigracji podjęto bez żadnej szerszej debaty na ten temat. I chodzi przede wszystkim o imigrację legalną.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.