W naukę wierzymy wybiórczo
Odsetek osób, które są skłonne bezwzględnie podporządkować się rekomendacjom epidemiologów, to 28 proc. Tych, którzy całkowicie je odrzucają, jest 7 proc. Większość polskiego społeczeństwa jest gdzieś pomiędzy
Z Ireneuszem Sadowskim rozmawiają Klara Klinger i Grzegorz Osiecki
fot. mat. prasowe
Ireneusz Sadowski doktor habilitowany nauk społecznych, zastępca dyrektora Instytutu Studiów Politycznych PAN
Jak się ma wiara w naukę w pandemii?
Można postawić dwie rywalizujące hipotezy. Pierwsza, że jej autorytet został nadszarpnięty z powodu uciążliwości różnych rekomendacji padających ze strony ekspertów, epidemiologów. Pojawiły się też teorie spiskowe będące symptomem podejrzliwości niektórych ludzi wobec nauki i naukowców. Alternatywna hipoteza mówiłaby, że prestiż nauki wzrósł, ponieważ pandemia pokazała i uświadomiła, jak bardzo w sytuacjach dziejowej próby potrzebujemy sprawnej nauki, efektywnej w tworzeniu wynalazków, zwłaszcza testów i szczepionek.
I która teza okazała się słuszna?
Wyniki przeprowadzonego przez nas sondażu przemawiają za drugą. Wydaje się, że ludzie dostrzegli w nauce i w medycynie przede wszystkim szansę ratunku. W ten sposób interpretuję wysokie zaufanie do naukowców i lekarzy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.