Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Jak irlandzkie leki stały się sednem sporu handlowego USA i Unii

Pharmacy,,Pills,And,Box,With,Healthcare,Store,,Shelf,And,Prescription
GIF wycofał lek z żelazem z obrotu. Powodem jest obecność szkła w fiolce
29 listopada 2025
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Z powodu deficytu handlowego USA w relacjach ze Unią Donald Trump zdecydował się kopnąć w stolik transatlantyckiego ładu handlowego, grożąc Europie cłami w wysokości 200 proc. Kluczowa w tym sporze jest Irlandia - ogromna część globalnej produkcji leków ulokowała się właśnie na Zielonej Wyspie.

Z daleka widać gorzej. Z bliska widać lepiej. Patrząc z daleka, można się dziwić, po co prezydent Donald Trump rozpoczął twarde negocjacje w sprawie ceł z Unią Europejską. Patrząc z bliska, przestaje to dziwić. Kluczowa w sporze jest Irlandia. Z pozoru Zielona Wyspa nie należy do ekonomicznego serca integracji europejskiej. Leży trochę na uboczu i ma zupełnie inną specyfikę gospodarczą niż postprzemysłowe potęgi Unii kontynentalnej: Niemcy, Francja czy nawet Polska. Jednocześnie to właśnie Irlandia jest winowajcą dużego (150 mld dol. rocznie) deficytu handlowego USA w relacjach ze Wspólnotą. Z powodu tego deficytu Donald Trump zdecydował się kopnąć w stolik transatlantyckiego ładu handlowego, grożąc Europie cłami w wysokości 200 proc.

Ciekawy raport na ten temat opublikował właśnie Instytut Gospodarki Światowej w Kilonii. W pracy „Gorzka pigułka dla Brukseli. Walka Trumpa z irlandzkim lobby farmaceutycznym” mamy parę liczb pozwalających zrozumieć istotę problemu. Oczywiście wszystko zaczyna się od utrzymywanej od lat 90. przez kolejne irlandzkie rządy polityki gospodarczej, polegającej na przyciąganiu zagranicznych firm i inwestycji za pomocą bardzo niskich stawek CIT. Formalnie na poziomie 12 proc., czyli znacznie poniżej unijnej średniej, a faktycznie o wiele mniej – głównie za sprawą różnych schematów optymalizacyjnych, ze słynną „podwójną irlandzką kanapką” (Double Irish) na czele. Aż do 2020 r. establishment w Dublinie przymykał na to oko.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.