Ruch na stokach u południowych sąsiadów
W sezonie zimowym Czechy kuszą nowymi trasami i wyciągami, a Słowacja znacznie niższymi cenami. Nie trzeba jechać aż do Austrii czy Włoch, by poszusować na nartach i to w iście alpejskich warunkach. Do tego - zarówno w Czechach, jak i na Słowacji - w nadchodzącym sezonie zimowym czekają na narciarzy miłe niespodzianki w postaci nowych kolejek, wyciągów, tras, parkingów, pensjonatów i restauracji.
W Czechach jednym z najpopularniejszych, a zarazem największym ośrodkiem narciarskim jest Szpindlerowy Młyn. Znajduje się w nim aż 26 km tras zjazdowych i ponad 100 km tras biegowych, 5 kolejek linowych i 11 wyciągów narciarskich z przepustowością 19 tys. osób na godzinę.
Powoli jednak znaczenia nabierają inne zimowe kurorty. Wśród nowości sezonu 2009/2010 w Karkonoszach na pewno trzeba wskazać nową trasę zjazdową freestyle o długości 800 m, która powstała w ośrodku Pec pod Śnieżką. Do dyspozycji narciarzy jest też nowy, długi na 400 m wyciąg o przepustowości 1200 osób na godzinę, który stanął w Kneżickym Vrchu. Lepsze szusowanie zapewni także połączenie kilku ośrodków w jeden kompleks narciarski o nazwie Skiresort Cerna Hora. Oferuje on 4 kolejki linowe, 22 wyciągi oraz 20 km tras zjazdowych, w ramach jednego karnetu narciarskiego.
W Szpindlerowym Młynie koszt skipassu wynosi w tym roku 3200 CzK/500 zł, w ośrodku Pec Pod Śnieżką - 2850 CzK/450 zł, a w Harrachowie - 3070 CzK/409 zł.
W czeskich Beskidach, w ośrodku narciarskim Kycerka, powstał nowy wyciąg oraz dwa dziecięce parki narciarskie. Do dyspozycji najmłodszych są też od tego roku dwa ruchome wyciągi dywanowe. Natomiast w kurorcie Pustevny jest nowa trasa biegowa (9 km) oraz trasa zjazdowa Pod Kolibou przeznaczona dla miłośników freestylingu. W ośrodku Kohutka narciarzy na szczyt dowozić będzie nowy, czteroosobowy wyciąg krzesełkowy. Ceny karnetów narciarskich w beskidzkich ośrodkach wynoszą 1770 CzK/280 zł w Kycerce, 1420 CzK/225 zł w Pustevnym, 1600 CzK/250 zł w kurorcie Bila.
Warto dodać, że po dniu spędzonym na stoku narciarze mogą zrelaksować się w krytym aquaparku Oleszna we Frydku-Mistku, lub w centrum sportowo-rekreacyjnym we Frydlandzie nad Ostrawicą czy też w centrum wellnes w domu uzdrowiskowym Lara Wellnes w Czeladnej.
Trasy w rejonie Karkonoszy zostały wzbogacone o nowe armatki śnieżne.
Zimowe hity czekają na narciarzy także na Słowacji, do której z Warszawy można dostać się od tego roku samolotem. Jednym z przebojów jest uruchomiona w Wysokich Tatrach najdłuższa nartostrada na Słowacji o długości 5,5 km, która prowadzi z Przełęczy Łomnickiej (Lomnicke Sedlo) do Tatrzańskiej Łomnicy. Podczas jazdy pokonujemy trasy czarne, czerwone i niebieskie. Różnica poziomów wynosi około 1300 m. Dodatkowo słowackie ośrodki, w których od ubiegłego sezonu obowiązującą walutą jest euro, przygotowały dla polskich narciarzy specjalne pakiety.
- Obejmują one oprócz zakwaterowania i wyżywienia także skipassy oraz zniżki na wstępy do aquaparków termalnych znajdujących się w pobliżu ośrodków narciarskich. Przy zakupie pakietu można zaoszczędzić od 20 do 30 proc. ceny - mówi Jan Bosznovicz, dyrektor Narodowego Centrum Turystyki Słowackiej w Polsce.
Jak dodaje Bosznovicz, cenowym hitem jest dziesięciodniowy skipass na okaziciela w ośrodkach narciarskich Parksnow, którego koszt to 180 euro. Nie trzeba mieć też dużo pieniędzy, by szusować w luksusowych pięciogwiazdkowych ośrodkach narciarskich, w których za dzień jazdy zapłacimy w tym roku 18 euro/ 75 zł.
- Zimowy pobyt będzie w nadchodzącym sezonie najtańszy w historii Słowacji. Ośrodki narciarskie, hotele i pensjonaty toczą prawdziwą wojnę o klienta, obniżając ceny o 15 - 30 proc. Jest to związane z kryzysem gospodarczym, dużą konkurencją oraz osłabieniem sąsiednich walut w stosunku do euro - uważa Bosznovicz.
W tym roku na inwestycje Słowacja, która dysponuje w sumie 950 wyciągami oraz 60 kolejkami linowymi o całkowitej przepustowości ponad 500 tys. osób na godzinę, przeznaczyła 55 mln euro.
Największym przedsięwzięciem, wartym 13 mln euro, jest budowa ośmioosobowej gondoli Grand Jet/Doppelmayr, w największym narciarskim ośrodku Jasna Niskie Tatry.
Dolna stacja kolejki, o przepustowości 2,4 tys. osób na godzinę, będzie znajdować się za czterogwiazdkowym hotelem Grand, na wysokości 1100 m n.p.m. Dzięki temu trasa zjazdowa nr 10 Vrbicka zostanie przedłużona o około 400 metrów. Górna stacja kolejki znajdzie się na wysokości 1420 m.
Kolejną inwestycją, o którą wzbogacą się słowackie ośrodki, jest budowa sześcioosobowej kolejki krzesełkowej Solisko Furkota w ośrodku Park Snow Sztrbske Pleso w Wysokich Tatrach. Koszt inwestycji to 7 mln zł. Przepustowość nowej kolejki o długości 1850 m. wyniesie 1,2 tys. osób na godzinę. Nowa kolejka ma obsługiwać nową trasę zjazdową o długości 1850 m, noszącą sugestywną nazwę Furkota. Będzie to najwyżej położona sztucznie zaśnieżana trasa zjazdowa na Słowacji. W ośrodku powstanie też park snowboardowy oraz Milka Fun Park dla najmłodszych.
Na Słowacji powstaje nowy ośrodek narciarski Skalka Arena w Górach Kremnickich. W skład kompleksu wchodzi czteroosobowa kolejka krzesełkowa Doppelmayr o długości 1000 m o przepustowości 2,4 tys. osób na godzinę oraz kompleks sportowo-rekreacyjny. Skalka Arena razem z sąsiadującym ośrodkiem Ski Skalpy dysponować będą 5 wyciągami, 1 kolejką linową oraz 7 trasami narciarskimi o długości około 4 km.
W nadchodzącym sezonie warto też zwrócić uwagę na ośrodek Kraliky koło Bańskiej Bystrzycy w Górach Kremnickich. Miejsce to wzbogaci się niebawem o czteroosobową kolejkę krzesełkową o przepustowości 2,25 tys. osób na godzinę. Kolejka obsługiwać będzie dwie trasy zjazdowe o długości 850 m. W ośrodku do dyspozycji narciarzy są w sumie cztery trasy zjazdowe, nowa kolej krzesełkowa, wyciąg kotwa oraz wyciąg dla dzieci. Wszystkie trasy są sztucznie zaśnieżane 22 armatkami śnieżnymi.
Od 25 października 2009 r. na Słowację można dolecieć samolotem. Dzięki temu, by skorzystać z zimowych uroków słowackich Tatr, nie trzeba już jechać zatłoczoną Zakopianką. Połączenie Warszawa - Poprad, jako pierwszy uruchomił przewoźnik Danube Wings. Loty odbywają się trzy razy w tygodniu - w środę, piątek i niedzielę. Cena biletu w jedna stronę wynosi od 33 euro. Za przewóz nart trzeba dodatkowo zapłacić.
Z Polski na Słowację można też dojechać własnym samochodem. Do wyboru mamy kilka przejść granicznych m.in.: Zwardoń, Glinka, Korbielów, Chyżna, Chochołów, Łysa Polana, Niedzica czy Piwniczna-Zdrój. Do pierwszego z nich dojedziemy drogą krajową nr 1 Warszawa - Katowice - Wisła do Bielsko-Białej, skąd drogą nr 94 kierujemy się na Żywiec, gdzie obwodnica wyprowadza nas na drogę 944 prowadzącą do Zwardonia.
Jeśli planujemy przekroczyć granicę w Korbielowie, będąc w Żywcu musimy wybrać drogę 945. Droga nr 7 z Gdańska przez Warszawę i Kraków prowadzi do przejścia w Chyżnem. Na Słowację można też dotrzeć, przejeżdżając przez przejście w Chochołowie i Łysej Polanie. Aby do nich dotrzeć, trzeba dojechać do Krakowa, by potem drogą krajową nr 7, czyli zakopianką, dojechać do Nowego Targu, a tam skręcić na Białkę i Bukowinę Tatrzańską.
Innym rozwiązaniem jest dojazd pociągiem do Zakopanego czy Krakowa, skąd autobusem dostaniemy się na słowacką stronę Tatr. Cena przejazdu z Zakopanego wynosi około 20 zł.
@RY1@i02/2009/237/i02.2009.237.184.0006.001.jpg@RY2@
Górna stacja wyciągu na Lysą Horę w Rokitnicach nad Jezerou (Czechy)
Eastway/REPORTER
@RY1@i02/2009/237/i02.2009.237.184.0006.002.jpg@RY2@
Stok Dedovka po słowackiej stronie beskidzkiej Wielkiej Raczy
Pawel Szadkowski/FORUM
Patrycja Otto
patrycja.otto@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu