Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Oddaliśmy żółtą koszulkę, ale tylko na chwilę

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

ROZMOWA

MARTA PYTKOWSKA:

ALEKSANDER WIERIETIELNY*:

To był dobry występ i jesteśmy z niego zadowoleni. Na trasie Justynie nie przydarzyły się żadne niespodzianki, nie narzekała także na urazy. A miejsce? Nie ono jest w tej chwili najważniejsze. Justyna potrzebuje jeszcze czasu na wejście w system startowy. Po ciężkim okresie treningowym musi odzyskać szybkość, forma powinna nadejść akurat na igrzyska olimpijskie w Vancouver.

To był szczególny moment, ale jeszcze przed startem wiedziała, że raczej nie uda jej się wygrać pierwszych zawodów i na razie będzie musiała tę koszulkę oddać. Czy zjadły ją nerwy? Nie, to silna dziewczyna. W sobotę rozpierała ją duma.

Naturalnie, w tym sezonie priorytetem jest dla nas walka o medale w Vancouver. Podobnie było w poprzednim roku, gdy szykowaliśmy się pod mistrzostwa świata w Libercu. Najwyższa forma przyszła akurat w lutym i były medale. Nie zmienialiśmy więc ani systemu letnich przygotowań, ani planów startowych. Występy w Pucharze Świata to dla nas najlepszy poligon doświadczalny. A co do walki o Kryształową Kulę to ten temat odkładamy na później. Po igrzyskach wspólnie usiądziemy, zobaczymy, gdzie jesteśmy w klasyfikacji generalnej, i wówczas będziemy wiedzieć, czy mamy jeszcze szansę na walkę o plastron lidera. Teraz jednak skupiamy się na igrzyskach.

Nie. One startują u siebie, przed własną publicznością i są dodatkowo zmotywowane. W sobotę to była Marit Bjoergen, za tydzień w Kuusamo to będzie albo Virpi Kuituen, albo Aino-Kaisa Saarinen. Nie ma tutaj żadnej tajemnicy, jak Puchar Świata przeniesie się na teren neutralny, do głosu dojdzie także reszta.

Kristina pokazała, że jest mocna i że podczas przerwy macierzyńskiej nie próżnowała. W przeszłości podobny triumfalny powrót miała Katerzina Neumanova, kto wie, czy nie będzie tak i w tym przypadku.

Pogoda jest taka sama dla wszystkich, nie mamy na nią wpływu, podobnie jak i na profil trasy. Czy się obawiam? Justyna najlepiej czuje się w najtrudniejszych warunkach, jeśli będzie ciepło, to po prostu nie będzie musiała wkładać dodatkowej warstwy odzieży ocieplającej. Będzie więc jej lżej.

@RY1@i02/2009/228/i02.2009.228.000.019a.001.jpg@RY2@

Aleksander Wierietielny z Justyną Kowalczyk

Piotr Nowak/Fotorzepa

, trener Justyny Kowalczyk, dwukrotnej złotej medalistki ubiegłorocznych mistrzostw świata w Libercu. W przeszłości współpracował m.in. z biatlonistą Tomaszem Sikorą

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.