Dziennik Gazeta Prawana logo

Byłby lepszy od Boenischa

3 lipca 2018

Z pochodzenia jest Polakiem, urodził się w Austrii, pieniądze zarabia w lidze belgijskiej, ale reprezentuje Kanadę. - Wolałby grać dla Polski, ale tu go nie doceniono - mówi ojciec Michała Klukowskiego, Bogumił.

Michał - bo nie żaden Mike czy Michael - jak nazywają go w Kanadzie, w rubryce "miejsce urodzenia" ma zapisane Amstetten, Austria. To przypadek. - Kiedy wyjeżdżaliśmy z Warszawy, skąd pochodzimy, żona była w ciąży. Początkowo mieliśmy jechać do Australii, Austria była tylko po drodze. Spotkałem jednak kolegów. Mówią: gdzie będziesz tak daleko leciał? Więc zdecydowaliśmy się na Kanadę, to prawie ten sam klimat. Kiedy czekaliśmy na wizę, urodził się Michał, wyruszyliśmy więc dopiero, kiedy miał trzy miesiące - opowiada Bogumił Klukowski.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.