Dziennik Gazeta Prawana logo

Sowiecka awangarda, która wyprzedziła muzykę Zachodu

1 lipca 2018

Petersburski Teatr Maryjski publikuje w ekskluzywnym wydaniu operę "Nos". Nagranie odkrywa na nowo zakazane w czasach Stalina arcydzieło Dymitra Szostakowicza.

Ukończony w 1929 roku "Nos" spadł z afisza po szesnastu spektaklach pod naciskiem podległych Stalinowi mediów piętnujących wybitnego kompozytora za zdegenerowany formalizm. Socrealistyczna cenzura estetyczna okazała się tak skuteczna, że aż do 1974 roku słuch o awangardowej operze zaginął. I prawdopodobnie na dobre popadłaby w zapomnienie, gdyby nie starania Giennadija Rożdiestwienskiego. Legenda radzieckiej dyrygentury odkryła ostatnią kopię partytury w archiwach Teatru Maryjskiego i osobiście zadbała o jej powtórne wykonanie oraz nagranie. Ale na kolejną rejestrację "Nosa" czekać trzeba było 35 lat, choć tymczasem niemal wszystkie pozostałe kompozycje Szostakowicza - nie wyłączając muzyki użytkowej oraz utworów flirtujących z socrealistycznym dogmatem - zostały wyeksploatowane przez przemysł fonograficzny.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.