Anioły i Biblioteka - cała z wapienia
Ten Olsztyn nie leży na Warmii. Zamiast jeziora mamy tu... dno wyschniętego w dawnych erach morza. Nad nim, na wapiennej skale wznosi się zamek, który w jesiennej szacie wygląda zjawiskowo.
Olsztyn koło Częstochowy pamiętam doskonale z czasów rajdów harcerskich. Przy ognisku słuchaliśmy opowieści o tajemniczych lochach, prowadzących tu podobno aż z Jasnej Góry, o zjawach i ukrytych skarbach. Zamek na wzgórzu nie był ogrodzony, nie było biletów wstępu, sklepików z pamiątkami, miejsc noclegowych ani lokali gastronomicznych - poza obskurnym barem i cukiernią.
Dziś turystom powtarzane są te same legendy, ale zamkowe otoczenie wygląda zupełnie inaczej. Wokół rynku stoją restauracje, kawiarnie, lodziarnie, w pawilonie informacji turystycznej można zaopatrzyć się w mapy, informatory, pamiątkowe łuki, toporki, miecze rycerskie, można też dostać adresy okolicznych gospodarstw agroturystycznych. Po sąsiedzku stoi nowoczesny plac zabaw ze ścianą wspinaczkową, a duży baner informuje o rajdach quadami w niedalekim Jura Parku.
Diabły i anioły
W wieży olsztyńskiego zamku w 1360 r. zginął śmiercią głodową wojewoda poznański Maćko Borkowic, uwięziony za bunt przeciw królowi. Powiadają, że nocą słychać czasem brzęk kajdan i jęki ducha wojewody. Można je usłyszeć "w stereo i kolorze" przy ulicy Kuehna 1, gdzie w podziemnej sali znajduje się oryginalna ekspozycja: w ciemnym lochu leży figura wojewody przykutego łańcuchami do skały. Tuż obok oblegają zamek żołnierze Maksymiliana Habsburga, a kasztelan Kacper Karliński niesie na rękach nieżywego synka, którego Austriacy użyli jako żywą tarczę. Z zamkowej wieży skacze urodziwa niewiasta broniąca się przed czartowskimi zalotami.
Ale posępny świat to tylko część wystawy. Dalej dominują wystrugane w drewnie anioły - pękate i dorodne albo smukłe, ze skrzydłami niczym u ważki. To dzieła artysty Jana Wewióra. W stuletniej, pięknie przyozdobionej chałupie jest ich całe mnóstwo. Towarzyszą także scenom ruchomej szopki betlejemskiej. Pan Jan pracował nad nią 15 lat.
Wspinaczka na Dziewicę
Nasza droga wiedzie przez las do otwartego w tym roku parku linowego. Wystarczy krótkie przeszkolenie, kask, instruktor i można ruszyć w drogę po profesjonalnych linach zawieszonych między drzewami kilka metrów nad ziemią.
To niejedyne olsztyńskie miejsce z adrenaliną. Amatorzy aktywnego wypoczynku uprawiają tu wspinaczkę, kolarstwo i paralotniarstwo, a członkowie speleoklubów odwiedzają liczne jaskinie Sokolich Gór.
Ulubione miejsce wspinaczki skalnej to wzgórze Cegielnia ze skałami o fantazyjnych nazwach: Owczy Grzbiet, Dziewica, Szafa, a nawet Biblioteka.
@RY1@i02/2009/203/i02.2009.203.184.0003.001.jpg@RY2@
Zamek w Olsztynie wznosi się na wapiennym grzebieniu
Marek Skorupski/FORUM
WARTO WIEDZIEĆ
Jak dojechać
Z Częstochowy ok. 15 km - samochodem lub rowerem. Kursują tu PKS (bilet 4 zł) i autobusy podmiejskie. W Olsztynie nie ma stacji kolejowej, najbliższa jest w Kusiętach (ok. 3 km na północ - potem autobusem lub pieszo).
Co jeszcze zobaczyć
, ul. Narcyzowa 11 - prace Krystyny Szwajkowskiej, inspirowane geologią i przyrodą Jury Krakowsko-Częstochowskiej, pokazy, warsztaty graficzne.
(wystawiono w nim zmumifikowane zwłoki konfederata barskiego).
ku czci 2 tys. partyzantów, jeńców i mieszkańców okolicznych wsi rozstrzelanych w lasach olsztyńskich w czasie II wojny światowej.
, ul. Zielona 14 - monodramy i przedstawienia w autentycznej starej stodole, siedziska na jutowych workach, biesiady. Najbliższy spektakl "Strachy na lachy" 2 listopada.
- 3 km za Olsztynem: trzy jaskinie, w tym Niedźwiedzia, gdzie odkryto szczątki niedźwiedzi jaskiniowych i ślady pobytu człowieka ze środkowego paleolitu.
- skalny grzebień na trasie Olsztyn - Biskupice, cel wspinaczek.
Alina Woźniak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu