Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Gdybym dawniej był normalny, to dalej grałbym w Legii

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Niespodziewanie ograliście faworyta.

A niby czemu Legia była faworytem? Przecież warszawianie zdobyli do tej pory 17 oczek, my tylko o dwa mniej. Nie nasza wina, że zaczęliśmy sezon z ujemnym kontem. Teraz mamy już za sobą mecze z Wisłą, Legią i Lechem. Może być już tylko lepiej.

Grali ładnie, aż miło było popatrzeć. Ale my nie pozwoliliśmy im na wiele - walczyliśmy z całych sił, nikt nie odstawiał nogi. Poszliśmy z Legią na wojnę i wygraliśmy ją.

Najgorsze jest to, że staram się zawsze tak samo, ale nie zawsze wychodzi. W ostatnich meczach brakowało mi świeżości, teraz nagle wróciła. Usprawiedliwia mnie to, że jestem jeszcze młodym zawodnikiem i moja forma nie zawsze jest stabilna. Zdaję sobie jednak sprawę, że wkrótce trenerzy będą ode mnie wymagać więcej i rozliczać jak każdego dorosłego piłkarza. Muszę wykorzystywać swoje atuty, przede wszystkim szybkość.

Szkoda, że nie udało mi się strzelić jeszcze jednej bramki. Minąłem już Inakiego Astiza, byłem sam na sam z bramkarzem i... spudłowałem.

Bardzo się cieszę, nie zamierzam jednak popadać w samozachwyt. Zamiast gadać i zarzekać się czego to ja w kadrze nie osiągnę, będę pracował, żeby udowodnić, że zasłużyłem na powołanie. Daje mi to jednak wielkiego kopa do pracy.

Gdybym był wtedy normalny, to grałbym w Legii. Miałem jednak problemy, musiałem wyjechać za granicę. Potem nikt już do mnie z Warszawy nie zadzwonił, nikt nie podał mi ręki, gdy zostałem oszukany przez Sion. Było mi przykro, bo wcześniej prezesi Legii deklarowali, że drzwi są dla mnie otwarte. Na szczęście pomogła mi Jagiellonia.

To jak gram, pokazuje chyba, czy na boisku myślę o piłce, czy o czymś innym...

@RY1@i02/2009/194/i02.2009.194.000.018b.001.jpg@RY2@

Michał Kość/Reporter

Kamil Grosicki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.