Scarlett Johansson niestety znowu próbuje śpiewać
Aktorką jest nie najlepszą, a wokalistką jeszcze gorszą - mimo to Scarlett Johansson stała się ikoną popkultury.
Właśnie ukazał się jej album "Break Up" z Pete’em Yornem, na wzór legendarnego duetu Brigitte Bardot i Serge’a Gainsbourga. O tym porównaniu, które często przytacza w wywiadach sama Johansson, trzeba zapomnieć. Może aktorka chętnie poczuwa się do roli seksbomby, ale jej partner w studiu nawet nie dorasta do pięt boskiemu Francuzowi. Yorn jest raczej drugoligowym popowym bardem, który dopiero zaczyna umacniać swoją pozycję w Stanach.
Na czym polega problem tej pary? Przede wszystkim na tym, że jedna jego połowa przygotowała słabiutkie utwory, a druga niestety wciąż niedomaga wokalnie. Nawet w skomponowanym na kształt dialogu "I Don’t Know What to Do" obecność Johansson zdaje się jedynie epizodyczna. Nie wspominając o tym, że producent Sunny Levine robi co może z jej nosowym, niskim głosem, żeby go ukryć albo przepuścić przez efekty jak w singlowym "Relator".
Biorąc pod uwagę fakt, że wspólne nagrania trwały zaledwie dwa dni, pozostały czas do wydania musiała pochłonąć właśnie obróbka materiału. Dzięki niej utwory zyskały bogatsze aranżacje z partiami banjo i elektrycznych gitar, ale też zostały ubarwione brzmieniem syntezatorów w "I Am the Cosmos" czy oparte na rytmie automatu perkusyjnego jak "Blackie’s Dead". Niestety, przez takie zabiegi studyjne często tracą one na naturalności, która w przypadku folkowego i country’owego grania odgrywa ważną rolę.
Trudno zatem wróżyć muzyczną przyszłość Johansson - choć gust muzyczny ma niezły (występowała z grupą Jesus & Mary Chain na festiwalu Coachella), a uznanie w środowisku muzycznym spore. Nie snobuje się na alternatywną gwiazdę jak Emmanuelle Seigner czy Juliette Lewis. Ale mogła przynajmniej udowodnić na "Break Up" to, że - tak jak w zeszłym roku Zooey Deschanel - aktorki też mogą czasem nagrywać fajne płyty.
@RY1@i02/2009/189/i02.2009.189.000.017a.101.jpg@RY2@
Scarlett Johansson
Chris Pizzello/AP
Jacek Skolimowski
" Atco/Rhino 2009
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu