Warszawska Jesień znowu młoda
Takiego festiwalu nie było co najmniej od dekady. Elitarna Warszawska Jesień otwiera się na nowe brzmienia, eksperyment, alternatywne filozofie twórcze. Rewolucja? Raczej powrót do korzeni
Czy to jeszcze muzyka? - w pionierskiej dekadzie lat 60. to pytanie uznać można było za motto warszawskiego festiwalu. O wiele trudniej było je usłyszeć w ostatnich latach. Może po prostu muzyka współczesna dojrzała, a wraz z nią szacowna impreza? Z drugiej strony nie trzeba czytać Gombrowicza, by wiedzieć, że bez niedojrzałości nie ma dojrzałości, a bez ryzyka - ważkiej sztuki. Na warszawskie salony wdziera się najmłodsze pokolenie kompozytorów: od klasycyzującego Aleksandra Nowaka po nieprzewidywalną Aleksandrę Grykę. Nie mogło też zabraknąć premierowego pokazu opery "Ogród Marty" Cezarego Duchnowskiego. Guru polskiej muzyki komputerowej zrezygnował w niej z tradycyjnej partytury na rzecz zaprogramowanej komputerowo improwizacji zespołu zaprzyjaźnionych wirtuozów o klasycznym, jazzowym oraz klubowym rodowodzie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.