Już nie tylko Opole
Słowo "festiwal" wreszcie przestaje się nam jednoznacznie kojarzyć z popisami gwiazd w Opolu. Ostatnia dekada to dla polskich kinomanów czas kształtowania się lub krzepnięcia kilku istotnych imprez filmowych. Kalendarz miłośnika filmów zaczęły wypełniać takie wydarzenia, jak: Era Nowe Horyzonty (od 2001 roku, Sanok, Cieszyn i wreszcie Wrocław), Planete Doc Review (od 2005 roku, Warszawa), Watch Docs (od 2001 roku, Warszawa), Off Camera (od 2008 roku, Kraków), Festiwal Filmów Rosyjskich Sputnik nad Polską (od 2007 roku, Warszawa) czy najnowsze festiwalowe dziecko American Film Festival (od 2010 roku, Wrocław).
Festiwale istniejące już wcześniej, jak Warszawski Festiwal Filmowy czy Międzynarodowy Festiwal Sztuki Autorów Zdjęć Filmowych Camerimage, przeszły w tym czasie znaczące przeobrażenia, stając się jeszcze bardziej atrakcyjnymi oraz istotnymi wydarzeniami. Camerimage przeniósł się w 2000 roku z Torunia do Łodzi, rozpoczynając swój najświetniejszy okres, naznaczony wizytami wielkich nazwisk świata filmu z Davidem Lynchem na czele, który zakochawszy się w mieście, postanowił wybudować w nim własne studio filmowe. Pomysł do dziś niezrealizowany, ale pozwalający snuć przyjemne marzenia. Z kolei WFF wstąpił do wąskiego grona światowych festiwali klasy "A" - dzięki decyzji Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Producentów Filmowych od 2009 roku należy do grupy 12 najbardziej prestiżowych imprez, jak Cannes, Berlin, Wenecja czy San Sebastian.
I tylko festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni nie zmienia się bardzo, choć teraz odbywa się wiosną zamiast jesienią. Decyzje jury wciąż irytują.
Katarzyna Nowakowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu