Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Szef Bumaru dogada się nawet ze związkowcami

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Edward Edmund Nowak, prezes Bumaru, przebudowuje holding zbrojeniowy. Dawny opozycjonista stał się w wolnej Polsce specem od najtrudniejszych zadań

Nowak ma w tym doświadczenie jak mało kto w Polsce. Jako wiceminister gospodarki w rządzie Jana Olszewskiego sprowadził do Polski GM i Volkswagena. Z kolei kiedy znalazł się w ekipie Hanny Suchockiej, napisał ustawę o specjalnych strefach ekonomicznych, która rozkręciła inwestycje zagraniczne w naszym kraju. W rządzie Jerzego Buzka zreformował upadające hutnictwo. Niewielu wie, że wraz ze Stanisławem Tyczyńskim był on także twórcą pierwszego prywatnego radia w Polsce, czyli RMF FM. To on zdobył pieniądze na Europejskie Centrum Bajki im. Koziołka Matołka w Pacanowie.

On sam nie kryje, że zawsze wchodził w duże projekty, i cieszy się, że zawsze mu wychodziły. - To bardzo porządny człowiek o bardzo pięknym życiorysie - mówi Janusz Steinhoff, minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka, w którym Nowak był wiceministrem.

Ma na myśli jego działalność opozycyjną w nowohuckiej "Solidarności". Za nią odsiedział dwa wyroki. Jak każdy, kto wtedy walczył z komuną, dziś nie żałuje. Wspomina 1981 r. i pierwszy wolnorynkowy program gospodarczy dla Polski, sformułowany w tzw. Sieci m.in. z Andrzejem Milczanowskim, Jackiem Merklem i Leszkiem Balcerowiczem. - Wtedy nabyłem wiedzę o kapitalizmie i gospodarce rynkowej - mówi Nowak.

To był też jego pierwszy etap w biznesowym życiorysie. Drugi rozpoczął z Sobiesławem Zasadą w 1985 r. po drugiej odsiadce. Najpierw fotel prezesa w jednej z polonijnych firm Zasady - następnie praca na swoim aż do 1989 r. Potem znów polityka, i to ta wielka. Jako poseł sejmu kontraktowego zasiadał m.in. w komisji gospodarczej, która pracowała nad reformą szokową wprowadzoną przez rząd Tadeusza Mazowieckiego. W kolejnych już latach jako wiceminister gospodarki w rządach Olszewskiego i Buzka był ojcem reformy upadającego hutnictwa oraz specjalnych stref ekonomicznych. Za tę Mielec jest mu wdzięczny do dziś. Nowaka zapraszają tam na każdą oficjalną uroczystość.

Jednak nigdy mu nawet przez myśl nie przeszło, żeby tam zostać na stałe. W firmie mówi się, że to krakus z krwi i kości. Jego znajomi żartują, że kiedy chce się spotkać Nowaka w sobotę czy niedzielę w Krakowie, wystarczy przejść się po kawiarenkach przy rynku. Na pewno jest w jednej z nich i pije kawę.

Jego hobby to zbieranie pamiątek o Krakowie. Ma bogatą kolekcję widokówek, obrazów i wszelkiej maści dokumentów. Kiedyś z lubością fotografował kapliczki, dokumentując skwapliwie ich historię. Historia - obok sztuki - to jego konik. Z polskiej szczególnie interesują go okresy powstań, a z powszechnej - początki współczesnej cywilizacji.

- Jest bezkompromisowy. Jednak dla racjonalnych ludzi to akurat pozytywna cecha - mówi Steinhoff.

Jak twierdzi, często to właśnie z tego powodu obrażali się na niego związkowcy z reformowanych hut. - Mówił im, że to nie ich zakład, że liczy się przede wszystkim Polska - dodaje Steinhoff.

Teraz w zbrojeniówce jest podobnie. Ale jak przyznają sami związkowcy, nie można się na niego gniewać. Kiedyś stał przecież po ich stronie.

@RY1@i02/2010/239/i02.2010.239.000.020a.001.jpg@RY2@

Fot. Marek Wiśniewski/Puls Biznesu/Forum

Edward Edmund Nowak jest autorem kilku projektów fundamentalnych dla polskiej gospodarki

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.