Dziennik Gazeta Prawana logo

Histeryczny chichot

1 lipca 2018

"Filipek i rodzina" naśladuje serię o Mikołajku, ale robi to inteligentnie i nienachalnie

Kiedy byłem dzieckiem, książki René Goscinnego i Jeana-Jacquesa Sempé z serii o Mikołajku nieszczególnie mnie śmieszyły. Uważałem je chyba za realistyczne powiastki przygodowe, których bohaterowie są trochę nierozgarnięci i mają dziwne imiona, ale nie rozumiałem, dlaczego dorośli przy tej lekturze histerycznie chichoczą. Potem trochę urosłem i sam zacząłem histerycznie chichotać. W tym rzecz. "Mikołajka" można bez trudu czytać na dwóch poziomach: na jednym to z życia wzięte historie o dziecięcych i rodzinnych przygodach, na drugim - zjadliwie złośliwa satyra społeczna.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.