Kiedy wszystko jest możliwe
Sztuka Katarzyny Kozyry przypomina aferę Watergate. Pełna zwrotów akcji, obracająca w perzynę bieżący rozkład sił. Funkcjonuje jako ikoniczny przykład skandalu, nie dającego się rozłożyć na czynniki pierwsze i odtworzyć chronologicznie
Po latach już niewiele osób pamięta, czy pierwsze były podsłuchy, czy powiązania z włamywaczami i czemu w zasadzie tak bardzo bulwersowały nas prace Kozyry. Od czasu swojego dyplomu - "Piramidy Zwierząt" (1993) - który zrobiła w słynnej Kowalni - artystka funkcjonuje jako dyżurna aferzystka. Jeśli trzeba kogoś zbić za kontrowersje w sztuce, wybór zazwyczaj pada na nią. Bo Kozyra a to wejdzie do męskiej łaźni w przebraniu mężczyzny ("Łaźnia męska"), a to pokaże autorski zapis swojej chemioterapii ("Olimpia"). Taką strategię łatwo jest odsądzić od czci, wiary i sensu, nie docenić jej krytycznego potencjału, widzieć w niej głównie efektowne gesty. Może dlatego Kozyrze łatwo było przeniknąć w trochę uproszczonej formie nie tylko do sfery zbiorowej wyobraźni, ale nawet do języka.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.