Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Wszystko o jazzie

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Ponad sześć godzin historii gatunku w towarzystwie Chicka Corei, Ala Jarreau, Pata Metheny’ego, Dave’a Brubecka i innych wybitnych muzyków. Serial "Legendy jazzu" zobaczycie w TVP Kultura

13-odcinkowy cykl to doskonała lekcja dla tych, którzy dopiero zakochują się w muzyce Milesa Davisa. Dla widzów, którzy słuchają jazzu od lat, będzie zaś okazją do wysłuchania niezwykłych muzycznych duetów.

Każdy półgodzinny epizod poświęcony innemu jazzowemu zagadnieniu otwiera kilka minut historii. Prowadzący, znakomity pianista, kompozytor, laureat trzech Grammy, Ramsey Lewis opowiada o najwybitniejszych wokalistach gatunku, trębaczach, bluesowych korzeniach jazzu, latynoskim jazzie i królach organów Hammonda. Jego narracji towarzyszą archiwalne zdjęcia.

W każdym programie gości dwóch lub trzech jazzmanów. W pierwszym odcinku, poświęconym trębaczom, są to Clark Terry, Roy Hargrove i Chris Botti. Każdy z nich opowiada o tym, jak zaczął swoją przygodę z muzyką, o inspiracjach, mistrzach. W kolejnych programach u Ramseya występują m.in.: Al Jarreau, David Sanborn, Tony Bennett, Chick Corea, Keb Mo, Pat Metheny, Jim Hall i John Pizzarelli. Dowiemy się, jak wyglądała współpraca Bottiego ze Stingiem, kogo w zespole Milesa Davisa zastąpił Marcus Miller i dlaczego Anthony Dominick Benedetto przyjął pseudonim Tony Bennett.

Najciekawsza w serii jest jej odsłona muzyczna. Każdy z odcinków przynajmniej w połowie wypełnia muzyka. Zaproszeni artyści najpierw występują solo, a później wspólnie. To niezapomniane spotkania. Nieczęsto zobaczyć można razem wokalistów Ala Jarreau i Kurta Ellinga, gitarzystów Pata Methenyego (gra na 42-strunowej gitarze Picasso) i Jimiego Halla czy mistrzów organów Hammonda Joeya DeFrancesco i Dr. Lonnie Smitha. Muzycy grają własne numery, ale też covery swoich mistrzów. Jedynym, który gości w studiu, a nie występuje, jest przyjaciel Franka Sinatry, swingujący wokalista Tony Bennett.

Publiczność niemal każdy występ nagradza owacją na stojąco. Znakomicie bawią się też sami goście. Spotkania z nimi utwierdzają w przekonaniu, że w żadnym innym gatunku muzycy nie darzą takim szacunkiem sami siebie oraz swoich instrumentów jak w jazzie. Jak powiedział jeden z gości programu "Jazz to słuchanie innych i wyrażanie siebie".

@RY1@i02/2010/216/i02.2010.216.196.005b.001.jpg@RY2@

Wojciech Przylipiak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.