Hity tygodnia
Drugi film w dorobku znakomitego angielskiego reżysera i aktora Kennetha Branagha - wart uwagi choćby ze względu na udział dwóch znakomitości angielskiej rozrywki: Stephena Frya i Hugh Lauriego. Peter (Fry) zaprasza do swojej niedawno odziedziczonej posiadłości przyjaciół ze studiów w Cambridge, którzy nie spotykali się od 10 lat. Scenarzysta Andrew (Branagh) jest mężem amerykańskiej aktorki. Mary (Imelda Staunton) i Roger (Laurie) pracują w reklamie, jednak ich życie prywatne nie układa się po śmierci jednego z dzieci. Zakochana w Peterze Maggie (Emma Thompson) ma uroczego kota, ale wyjątkowo nieładnie się ubiera. Nie wiadomo, jak dawni przyjaciele poradzą sobie z konfrontacją po tylu latach. Na dodatek gospodarz ma pewną tajemnicę, której odkrycie oszołomi gości.
@RY1@i02/2010/216/i02.2010.216.196.0008.001.jpg@RY2@
Ubrany w skórzany płaszcz mężczyzna siedzi na przystanku autobusowym, złowieszczo chrupiąc marchewkę. Nagle pustą ulicą przechodzi kobieta w ciąży, a za nią uzbrojony zabójca. Chcąc nie chcąc, samotny myśliciel o symbolicznie pospolitym nazwisku Smith rusza na pomoc ciężarnej i wplątuje się w biznesowo-polityczną aferę. W filmie Michaela Davisa wszystko, łącznie z fabułą, jest świadomie przerysowane. Trudno przecież o bardziej samczego aktora niż Clive Owen, bardziej kobiecą aktorkę niż Monica Bellucci albo większego psychopatycznego frustrata niż ten grany przez Paula Giamattiego. "Tylko strzelaj" nie jest produktem dla miłośników kina akcji ani dla tych, którzy oczekują od kina, aby poddawało się prawidłom logiki. Jest za to kąskiem dla zwolenników surrealistycznie rozbuchanych pastiszów i absurdalnego humoru.
@RY1@i02/2010/216/i02.2010.216.196.0008.002.jpg@RY2@
Kultowy film drogi, który stał się manifestem pokolenia bitników i przetarł szlaki dziełom kontestującym hollywoodzkie produkcje. Dwaj hipisi z Kalifornii, Wyatt (Peter Fonda) i Billy (Dennis Hopper), zarobione na sprzedaży narkotyków pieniądze przeznaczają na motocyklową podróż przez Amerykę. Wkrótce narażają się lokalnej społeczności, biorąc udział w idącej ulicami miasta paradzie i trafiają do aresztu, gdzie poznają nadużywającego alkoholu młodego prawnika George’a Hansona (Jack Nicholson). Po zwolnieniu z więzienia ich nowy znajomy przyłącza się do wyprawy. Droga to będzie długa, pełna nie zawsze miłych przygód oraz narkotycznych odjazdów przy dźwiękach muzyki Hendriksa i Steppenwolf. Zaś jej tragiczny finał przejdzie do historii kina. Pozycja obowiązkowa, choćby ze względu na znakomity epizod Jacka Nicholsona.
@RY1@i02/2010/216/i02.2010.216.196.0008.003.jpg@RY2@
"Pruderyjne przekonania bardziej niż cokolwiek innego niszczą rodzinę" - mawiał Alfred Kinsey, pionier w dziedzinie badań nad zachowaniami seksualnymi ludzi i bohater świetnego filmu Billa Condona. Kinsey (Liam Neeson) wykłada biologię na uniwersytecie w Indianie. Surowe wychowanie, które wyniósł z domu, uczyniło z niego odludka i ekscentryka. Przez dłuższy czas Kinsey poświęca się badaniom owadów. W pewnym momencie odkrywa, że seksualne zachowania ludzi wciąż są kwestią tabu i nie ma na ten temat żadnych prac. Powołuje więc grupę badaczy, których zadaniem jest przeprowadzanie z ludźmi osobistych wywiadów według rygorystycznego kwestionariusza. Z tysięcy rozmów wyłania się charakterystyka seksualna Amerykanów. W ten sposób powstaje słynny Raport Kinseya, który w znacznej mierze przyczynił
się do wybuchu rewolucji seksualnej.
@RY1@i02/2010/216/i02.2010.216.196.0008.004.jpg@RY2@
Druga część trylogii braci Wachowskich, która zatrzęsła światem. Tym razem Zionowi, ostatniemu bastionowi ludzkości, zagraża zagłada. Niebezpieczeństwo dla podziemnego miasta zamieszkałego przez kilkuset ludzi płynie z kosmosu - do Ziemi zbliżają się zastępy Agentów i armia 250 tys. Strażników, kałamarnicowatych maszyn zaprogramowanych na anihilację resztek ludzkości. Cała wiara mieszkańców leży w Neo (Keanu Reeves) - wybrańcu, który może wybawić ludzi od zniszczenia przez wszechpotężne maszyny. Wspomagają go znani z pierwszej części Morpheus (Laurence Fishburne) i Trinity (Carrie-Anne Moss). By ocalić ludzkość, muszą oni odnaleźć Klucznika, który wskaże Neo drogę do źródła matriksu. Chroni go jednak para uzbrojonych w noże Bliźniaków - zabójców znikających i pojawiających się jak duchy.
@RY1@i02/2010/216/i02.2010.216.196.0008.005.jpg@RY2@
Adaptacja opowiadania Isaaca Asimova, jednego z najwybitniejszych pisarzy w dziejach literatury science fiction. 2035 rok. Następuje niewiarygodny rozwój techniki. Najlepszym przyjacielem człowieka staje się robot. Maszyny gotują, sprzątają, kierują samolotami, a nawet opiekują się dziećmi. Nie zagrażają człowiekowi, ponieważ w ich obwodach zaprogramowano nietykalność dla ludzkich istot. Ich producentem jest firma US Robotics. Zamierza ona wprowadzić na rynek najnowszy model NS-5, który został zaprojektowany przez fenomenalnego naukowca Alfreda Lanninga (James Cromwell). Dochodzi do tragedii, ponieważ badacz ginie - wypada z okna drapacza chmur, gdzie mieści się jego pracownia. Śledztwo w tej sprawie prowadzi detektyw Del Spooner (Will Smith), który podejrzewa, że konstruktora zabił robot.
@RY1@i02/2010/216/i02.2010.216.196.0008.006.jpg@RY2@
Historia nieudanego napadu na jubilera, po którym grupa gangsterów wzajemnie oskarża się o zdradę. Brzmi banalnie, ale debiut Tarantino to soczysty kawałek filmowego mięsa, wziętego na jeden łyk, bez popitki. Rynsztokowe dialogi mieszają się tu z wysmakowaną ścieżką dźwiękową (w całości złożoną z hitów z lat 70.), krew bucha fontannami i czyni to w sposób... nieodparcie śmieszny, gangsterzy robią za twardzieli, ale głośno protestują, gdy mają otrzymać pseudonim Mr. Brown i Mr. Pink. Całość zaś jest jednym wielkim hymnem na część taniego kina sensacyjnego lat 60. i 70. I kina w ogóle, wszak - o czym przypomina reżyser - jest ono sztuką jarmarczną. Tarantino nakręcił później jeszcze kilka genialnych filmów (wystarczy wymienić choćby "Pulp Ficton" czy "Bękarty wojny"), ale takiego stężenia drapieżności i pasji nie udało mu się już nigdy uzyskać.
@RY1@i02/2010/216/i02.2010.216.196.0008.007.jpg@RY2@
Podtytuł "Historia prawdziwa" obiecuje zerwanie z baśniowymi kliszami. Taki był też zamysł scenarzystki Evy Borušovičovej, która oparła się na faktach, a nie ludowych klechdach. W efekcie w filmie udało się reżyserkom odtworzyć światoobraz XVIII-wiecznych górali z polsko-słowackiego pogranicza w sposób spójny i wiarygodny, udało się zrekonstruować kulturowy, obyczajowy i mentalny krajobraz. Holland i Adamik dbają o malowniczość, ale wydobywają ze świata przedstawionego piękno i brzydotę, historyczny fatalizm i zmysłową intensywność. Dbają o wyrazistość najdrobniejszych detali, unikając przy tym osunięcia się w góralską cepeliadę. Film jest profesjonalnie zrobiony, wizualnie efektowny, ma świetnie napisane dialogi (bez gwarowej stylizacji), znakomita jest także muzyka Antoniego Łazarkiewicza.
@RY1@i02/2010/216/i02.2010.216.196.0008.008.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu