Ostatni sezon w otchłani
Do polskich kin trafia "Hej, skarbie" Lee Danielsa, nagrodzony na festiwalu w Sundance, uhonorowany dwoma Oscarami. Odważnie opowiedziana historia o przemocy w rodzinie, biedzie, nieszczęśliwym dzieciństwie
Ten film zawdzięcza sukces nie tylko pracy popularnych artystów: Mo’Nique zagrała wybitną rolę, udział wzięli Mariah Carey i Lenny Kravitz, w promocji pomagała Oprah Winfrey. "Precious: Based on the Novel Push by Sapphire" - tak brzmi oryginalny tytuł - czerpie siłę z prawdy przesłania. To wizja piekła, które ludzie potrafią sobie zafundować.
Szesnastoletnia bohaterka filmu, Clareece "Precious" Jones - zagrana przez fenomenalną amatorkę Gabourey Sidibe - poznała wszystkie odcienie zła. Właściwie niczego więcej nie posiada poza złymi doświadczeniami. Ale to właśnie one pozwolą jej odbić się od dna.
Precious jest chorobliwie otyła, nie potrafi płynnie pisać i czytać, mieszka w nędznej kamienicy socjalnej w Harlemie razem z wyrodną matką (Mo’Nique). Po raz kolejny zaszła w ciążę z własnym ojcem. Pierwsze dziecko z kazirodczego związku ma zespół Downa. Dookoła przemoc psychiczna, fizyczna, seksualna; bieda i paraliżujący strach. Patologia tak duża, że trudno w nią uwierzyć. A jednak Precious desperacko zawalczy o odwrócenie złej karty.
W najbardziej traumatycznych sytuacjach wyobraża sobie, że będzie czysta, szczupła, a nawet szczęśliwa. To fantazja trudna do realizacji, jednak wierzy, że może się udać, i zaczyna od małych kroczków - chce nauczyć się pisać i czytać, poznać ludzi, którzy nie będą zwyrodniali, brutalni.
Piorunujące wrażenie robi kreacja Mo’Nique jako okrutnej matki otyłej dziewczyny. Sam pomysł powierzenia tej roli aktorce, która przed "Precious" grała tylko w prostych komediach, wydawał się odważny i bezkompromisowy.
Jeszcze ciekawsze wydaje się, jak reżyser wymyślił postać - kino hollywoodzkie głównego nurtu przyzwyczaiło nas przecież, że macierzyństwo kojarzy się ze świętością. Filmowe matki oczywiście czasem popełniają błędy, ale są w gruncie rzeczy postaciami czystymi, nieskażonymi grzechami. Tymczasem Mary w interpretacji Mo’Nique to demon. Zdeprawowana i słaba kobieta, którą przerosło życie.
Lee Daniels, adaptując powieść "Push", wymógł na scenarzystach, żeby wzmocnili i uwiarygodnili psychologicznie postać matki, która w książce była bohaterką dużo bardziej jednowymiarową. Mo’Nique zagrała diabła, który kiedyś próbował być aniołem. Szybko podcięto mu skrzydła, zniekształcono marzenia. Zostały tylko złość, nienawiść i pożądanie.
Oglądając "Hej, skarbie", trudno zachować zdrowy dystans, ten film wymaga bezwarunkowego zaangażowania. Oglądając go, mimowolnie mieszkamy w Harlemie, czujemy smród nory, w której wrażliwość Clareece została obarczona dysfunkcją jej rodziców. Widzowi trudno jest odseparować się emocjonalnie, wybronić tezą, że widza to nie dotyczy. Przemoc w rodzinie nie polega przecież jedynie na sytuacjach skrajnych jak w "Hej, skarbie". Małe zbrodnie przeciwko dziecięcej wrażliwości rozgrywają się również ukryte za frazesami o miłości i bezgranicznej trosce.
@RY1@i02/2010/216/i02.2010.216.196.0025.001.jpg@RY2@
AFROKINO
Spike Lee w filmie o grupie mężczyzn zmierzających do Waszyngtonu na wielką manifestację znaną jako Marsz Miliona skupia jak w soczewce rozmaite problemy trapiące czarnoskórą społeczność.
Reżyserski debiut Denzela Washingtona. Wywodzący się z dołów społecznych bohater został uznany za symboliczną figurę reprezentującą los wielu młodych Afroamerykanów.
Biografia czarnoskórej gwiazdy futbolu amerykańskiego Michaela Lewisa. W młodości bezdomny półanalfabeta zdołał pokonać bariery społeczne dzięki pomocy białoskórej rodziny, która go adoptowała. Obraz przyjęty z rezerwą przez afroamerykańską społeczność.
Łukasz Maciejewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu