Paka wielkich braci
Od końca lat 90. amerykańską rozrywką rządzi utalentowana sitwa znana jako Frat Pack. Kim są ci ludzie? I dlaczego są tak zabawni?
"Frat pack" to paczka kumpli z college’u, należących do tego samego studenckiego bractwa. Przenośnie używa się tego określenia dla opisu niezbyt rozgarniętych mężczyzn, którzy nie zorientowali się, że studia już się skończyły.
Za takich właśnie niedojrzalców zaczęto pod koniec lat 90. uznawać grupę aktorów, którzy często występowali w niemądrych komediach, a z głupkowatości uczynili atut. W skład tej grupy wchodzili: Ben Stiller, Will Ferrell, Jack Black, Vince Vaughn, Owen Wilson, Luke Wilson i Steve Carell. Do ich sztandarowych dzieł należą "Old School: Niezaliczona" (2003) z Willem Ferellem i Luke’em Wilsonem w reżyserii Todda Phillipsa - o zdradzonym facecie, który wraca do college’u i zakłada bractwo dla innych podstarzałych i rozczarowanych dorosłym życiem, "Zoolander" z Benem Stillerem (2001), Owenem Wilsonem i Ferrellem - przedstawiający świat męskiego modelingu w przerysowany sposób, oraz "Legenda telewizji" (2004) z Ferrellem, Stevem Carellem i Paulem Ruddem - tym razem akcja rozgrywa się w telewizji lat 70. i w prześmiewczy sposób przedstawia walkę kobiet o równouprawnienie.
Kto widział którykolwiek z tych filmów (lub inny z dorobku Frat Pack: "Starsky i Hutch", "Polowanie na druhny", "Noc w muzeum" czy "Jaja w tropikach"), wie, że operują raczej grubym żartem, często przekraczającym granice dobrego smaku, a ich bohaterowie nie są ludźmi o najwyższej inteligencji. Jednak potrafią rozśmieszyć do łez, choć jest to rozrywka z gatunku guilty pleasure - wszakże nie wypada się śmiać z czegoś tak niewyrafinowanego. Łatka "Frat Pack" miała początkowo znaczenie mocno ironiczne. Wysoko zawieszono poprzeczkę, nawiązując do legendarnej Rat Pack - aktorów grywających w sensacyjnych fabułach z początku lat 60., takich legend jak Humphrey Bogart, Frank Sinatra, Dean Martin i Sammy Davis Jr. A po drodze była jeszcze jedna istotna aktorska paczka - Brat Pack, czyli chłopcy występujący w młodzieżowych produkcjach lat 80.: Rob Lowe, Emilio Estevez, Judd Nelson, Robert Downey Jr (obecnie także wśród fratpackersów, jako gwiazda najnowszego filmu Todda Phillipsa).
Zatem czy aktorzy Frat Pack dorastają do swoich zacnych poprzedników? Z czasem określenie zaczęło pobrzmiewać coraz większym podziwem dla komicznych talentów członków tej grupy. Zmiana przyszła wraz z pojawieniem się nowej gwiazdy, reżysera Judda Apatowa. Terminował u boku fratpackersów od dawna - był producentem i (niewymienionym w czołówce) współscenarzystą "Legendy telewizji". Jednak własnym światłem zaczął świecić dopiero w 2005 roku, gdy nakręcił uznawaną przez wielu za przełomową komedię "40-letni prawiczek" ze Stevem Carellem. Opowieść o nieśmiałym nieudaczniku i jego problemach z kobietami odsłoniła niezwykły talent Apatowa do przemycania poważnych społecznych i psychologicznych obserwacji pod płaszczykiem komedii łamiących obyczajowe tabu. Jego kolejne dzieła: "Wpadka" i "Funny People" także jadą po bandzie - pierwsze opowiada o niechcianej ciąży, drugi o śmiertelnie chorym komiku. Nic śmiesznego? Przeciwnie!
Apatow współpracuje z przedstawicielami Frat Pack, chętnie obsadza ich w swoich filmach, choć wylansował też wiele nowych nazwisk. Gwiazdami jego komedii oprócz Carella są Paul Rudd, Seth Rogen i Jonah Hill (obok zapowiedź najnowszej kinowej premiery z jego udziałem - filmu "Cyrus"). Mówi się nawet o App Pack, czyli zupełnie nowej paczce aktorów i autorów. Faktem jest, że członkowie tej wielkiej komediowej rodziny nieustannie wspierają się nawzajem - grają w swoich filmach, podsyłają sobie scenariusze, produkują filmy kolegów. Sitwa, ale przynajmniej utalentowana i naprawdę zabawna.
@RY1@i02/2010/216/i02.2010.216.196.028a.001.jpg@RY2@
Katarzyna Nowakowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu