Filmowa kaligrafia Ozu
Polscy kinomani mogą wreszcie nadrobić ważną lekcję z historii kina. Japonia nie będzie się kojarzyć tylko z krwawymi obrazami Kurosawy, lecz także z minimalizmem Yasujiro Ozu - ojca filmowego stylu Jarmuscha i Wendersa
"Jeżeli w dzisiejszych czasach istnieje coś świętego, jeżeli istnieje coś, co można uznać za prawdziwy skarb świata filmu - dla mnie są to dzieła Yasujiro Ozu" - napisał Wim Wenders, wybitny niemiecki reżyser, jeden z wielu fanów twórcy z Japonii, którego "Tokijską opowieść" z 1953 roku można wreszcie oglądać w polskich kinach, po pięciu dekadach od premiery.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.