Z życia pana Manna
Jak to u Wojciecha Manna: erudycja, humor i melancholia. Ale "RockMann" zostawia też uczucie niedosytu
Dzieciństwo spędzone przy Radiu Luxembourg, występy w Gawędzie, kultowe imprezy u Pućki (czyli Marii Szabłowskiej), na których bywały koncertujące w PRL-u gwiazdy rocka z legendarnymi The Animals na czele, czy pierwsze wizyty w zachodnich sklepach z płytami - to wszystko i nie tylko to składa się na biografię Wojciecha Manna, niepoprawnego fana muzyki rockowej. Przy okazji redaktor Mann sypnie jakąś miłą dla ucha anegdotką, jak ta odsłaniająca kulisy pracy w legendarnym "Studiu 2" pod wodzą Mariusza Waltera, gdzie autor pełnił rolę "kierownika redakcji programów eksperymentalnych" legitymującego się stosowną pieczątką. Otóż jednym z filarów redakcji była wówczas eteryczna i liryczna Magda Umer, która odbierając telefon, w którym pytano o któregokolwiek z kolegów, miała zwyczaj odpowiadać krótko i dobitnie: "Jest w sraczu". Sama radość, jednym słowem.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.