Miliony czekają na Kylie, Kylie czeka na miliony
5 lipca na rynek trafi 11 album Kylie Minogue, australijskiej wokalistki, największej obok Madonny współczesnej gwiazdy muzyki pop.
Choć ta ostatnia bije na głowę młodszą koleżankę pod względem liczby sprzedanych płyt (Madonna - 250 milionów, Kylie - 70 milionów egzemplarzy), to obie artystki cieszą się na świecie podobną popularnością. Szczególnie w Polsce Minogue ma bardzo aktywną grupę fanów. Być może to kwestia jej łagodnego usposobienia i pielęgnowanego przez lata wizerunku dziewczyny z sąsiedztwa, w który nie wpisuje się już Madonna? - One są jak dwa przeciwległe bieguny. Madonna jest bardzo agresywna, to typ autorytarny, czerpiący energię z pewności siebie. Kylie z kolei czerpie energię od innych ludzi, wykorzystuje klimat otoczenia - wyjaśniał w niedawnym wywiadzie dla "Sunday Times" Stuart Price, jeden z najbardziej utytułowanych producentów, odpowiedzialny m.in. za brzmienie hitowej płyty "Confessions on a Dancefloor" Madonny i najnowszą płytę Kylie "Aphrodite".
Ręce zacierają też organizatorzy koncertów - Minogue zapowiedziała bowiem, że w przyszłym roku ruszy w kolejną trasę koncertową. Poprzednie tournee, podczas którego odwiedziła także Polskę, przyniosło ponad 70 mln dolarów zysku. Kolejne - jeszcze bardziej wystawne i rozbudowane - może ten rekord pobić.
Marcin Staniszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu