Dziennik Gazeta Prawana logo

Klasyka

1 lipca 2018

Kolejny album Hilliera i prowadzonego przezeń Estońskiego Chóru Kameralnego powtarza wszystkie zalety i wady poprzednich płyt. Jak zwykle słuchamy fenomenalnych interpretacji oraz rzetelnie skomponowanego repertuaru. Niestety, w wielu wypadkach rażąco naruszającego granice dobrego smaku. Region nadbałtycki stał się w minionym stuleciu zagłębiem sztuki chóralnej, szczególnie w jej archaizująco-folklorystycznym nurcie. Problem w tym, że taka orientacja sprzyja rozkwitowi akademickiej cepeliady. Pomiędzy estetykami zespołu pieśni i tańca oraz zjazdów rycerskich oscyluje dominująca w programie twórczość Estończyka Veljo Tormisa. Niestety, nie tylko u niego związki z epicką i magiczną tradycją skandynawską - zasugerowane przez tytuł albumu - mają charakter głównie literacki. Chlubny wyjątek stanowi Fin Erik Bergman i jego "Lapponia", czyli studium archaicznych technik wokalnych, które zniewala ekonomiką środków oraz głębią.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.