Ranking nie zawsze przekłada się na zarobki na korcie
Aż dwoje Polaków znalazło się w czołówce najlepiej zarabiających tenisistów świata. Paradoksalnie choć Łukasz Kubot jest w tym zestawieniu o 13 miejsc niżej od Agnieszki Radwańskiej, jego lokata jest więcej warta.
Wszystko dlatego, że Radwańska ze swoimi 425 365 dolarami jest dziesiąta, natomiast w rankingu WTA jest na ósmym miejscu. W pierwszej dziesiątce najbogatszych znalazły się aż trzy zawodniczki notowane niżej od niej: to Belgijka Justine Henin (1 052 731 dol.), jej rodaczka Kim Clijsters (807 636) i Chinka Jie Zheng (498 721). Jak to możliwe? Teoretycznie punkty rankingowe i premie finansowe rosną proporcjonalnie. Ale są starty szczególnie lukratywne - to sukcesy w imprezach o wysokiej puli. Odnosiły je właśnie Clijsters (700 tys. za tytuł w Miami) i Henin (872 tys. za finał Australian Open).
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.