Dziennik Gazeta Prawana logo

Nu jazz ożeniony z poezją Asnyka i Poświatowskiej

28 czerwca 2018

Tak jak Digit All Love mogłyby brzmieć połączone w lżejszych projektach siły Portishead albo Lou Rhodes i Goldfrapp.

Ambicją Natalii Grosiak, wokalistki Digit All Love i liderki miKromusic, było jednak zaśpiewać muzykę, w której najlepsze triphopowe i nujazzowe inspiracje łączą się z polską poezją: wierszami Asnyka, Wyspiańskiego, Tetmajera i Poświatowskiej. Wprawdzie nie zawsze te zabiegi są celowe, bo młodopolska fraza zanurzona w chłodnej elektronicznej mgiełce i triphopowych rytmach brzmi momentami trochę sztucznie.

Jednak Natalia Grosiak jest obdarzona niezwykłym wyczuciem melodii, więc zarówno eksperymenty z tekstami, jak i jej solowe popisy nie rażą.

Ciekawym zabiegiem jest wykorzystanie w "V" tria smyczkowego. Rzadko smyczki w rodzimych produkcjach są użyte z głową i w taki sposób, by nie zniszczyć własnego charakteru muzyki. Tutaj sekcja smyczkowa daje utworom piękną przestrzeń, bo partie skrzypiec i wiolonczeli są interesująco rozplanowane i zaaranżowane.

"V" to bardzo niepolska płyta, umiejętnie podbita elektroniką i frapująco zaśpiewana. Egzotyczne "Vady yantra" czy "Ame ni mo makezu", "Be Close", a także "Promenade dadieu au point de jour" to perełki, w których w hipnotyzujących melodiach głos Grosiak fantastycznie rywalizuje z fortepianem i smyczkami. Niestety, nie jest to materiał jednolity, więc momentami album się załamuje. Bez żalu można wyrzucić kilka utworów, z kolei te inne sprawiają, że można "V" ocenić jako prawdopodobnie najlepszą polską płytę tego nurtu - lepszą od dokonań Pati Yang.

@RY1@i02/2010/049/i02.2010.049.000.016b.001.jpg@RY2@

V DIGIT ALL LOVE

Mystic

Anna Gromnicka

anna.gromnicka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.