Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolorowy koktajl lingwistyczny z przeszkadzajkami w tle

3 lipca 2018

Płyta "Attention!" to mieszanka stylów, wśród których dominuje piosenka francuska. Ale skojarzenia z croissantem w paryskiej knajpce są dla śpiewającej Dunki obraźliwe.

Saksofonistkę i wokalistkę, absolwentkę kopenhaskiej Królewskiej Akademii Muzycznej Karen Duelund Mortensen do Polski przyciągnęły projekty Czesław Śpiewa i Tesco Value, w których występowała z Czesławem Mozilem. "Attention!" powstała przy pomocy innych współpracowników, ale Czesław także wspomógł tutaj Karen, śpiewając z nią piosenkę do słów polskiego poety Michała Zabłockiego "Kochany, kochany".

Wyszła z tego świetna płyta - poetycka, ale zwięzła, stylowa, ale nowoczesna, perfekcyjnie zagrana i zaśpiewana, lecz swobodna. Na "Attention!" słychać fascynację Sergeem Gainsbourgiem, Edith Piaf i Jacquesem Brelem, jednak najmocniej przemawiają plastyczny, mocny głos Karen i jej muzyczna wyobraźnia. Skalą ekspresji blisko jej do najlepszych dokonań Ute Lemper. No i do jej polskiej koleżanki Gaby Kulki.

Z popową lekkością i uroczo Karen łamie bariery między piosenką kabaretową, podwórkową, hip-hopem a jazzem, zachowując własny styl. Spora w tym zasługa wspomagających ją Martina Bennebo, Jakoba Mortensena, Hansa Mollera i Lindy Edsjo, którzy wyśmienicie radzą sobie zarówno ze skomplikowaną orkiestracją, jak i z dowcipnymi aranżacjami w stylu włóczęgowskich ballad. Ciekawe jest też instrumentarium - od tuby, bałałajki, ksylofonu, akordeonu, fletu prostego po gitarę barytonową, syntezatory i saksofon sopranowy oraz przeszkadzajki.

Z kabaretowej parodii i muzycznego miszmaszu powstała intrygująca płyta. Mimo że Karen śpiewa w różnych językach, to łatwo się domyślić, jak ważne są tu teksty. Bo one też, jak muzyka, są absorbującym, kolorowym koktajlem lingwistycznym. "Uwaga, tu śpiewam ja" - krzyczy po francusku w rozpoczynającej album "Attention!" Karen, by po chwili przejść na angielski, a w zaśpiewanej po polsku piosence "To ja, kobieta" powtarzać ze szczerością: "Czuję, więc jestem".

Jednak najważniejsze dzieje się między wierszami - w ciszy, w pauzach, w dramatycznie zawieszonym głosie i półszepcie, w nagłych zwrotach akcji i lirycznym natężeniu refrenów.

@RY1@i02/2010/041/i02.2010.041.000.016b.001.jpg@RY2@

"Attention!" Mademoiselle Karen

Mystic

Anna Gromnicka

anna.gromnicka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.