Jarosław Dominiak: W Jakuszycach człowiek może się zresetować
Nie spodziewałem się, że jest to miejsce tak fantastycznie zagospodarowane zimą. Trasy są skomunikowane ze sobą i dobrze oznakowane, pozakładane są na nich tory. Można stąd pobiec do Szklarskiej albo czeskiego Harrachova
Dziesięć razy. Za każdym razem w tym samym miejscu - w Jakuszycach. Dwa lata temu zamieniłem narty zjazdowe na biegowe. I teraz to właśnie Jakuszyce kojarzą mi się z nartami.
Nie odżegnuję się, ale narciarstwo klasyczne sprawia mi większą frajdę. Jest dużo bezpieczniejsze, mniej urazowe, lepiej się przyczynia dla poprawienia kondycji. Uprawianie narciarstwa alpejskiego stało się popularne. I bardzo dobrze. Stoki zjazdowe są jednak coraz bardziej zatłoczone i łatwiej o wypadek. Tym bardziej że dzięki technice karvingowej znacznie szybciej można stać się narciarzem. Z każdym rokiem byłem świadkiem coraz większej liczby i to ciężkich wypadków na nartach.
Ważna jest też kwestia podejścia do nart. Mam wrażenie, że narciarstwo biegowe uprawiają inni ludzie, uśmiechnięci, mniej znerwicowani. Jest wśród nich wiele rodzin, bardzo wiele osób w starszym już wieku, bieganie pozwala im utrzymać świetną sprawność. Mówiąc krótko, biegówkami jestem oczarowany.
Mieszkam we Wrocławiu i od dziecka jeżdżę w Karkonosze. Zawsze było to jednak narciarstwo alpejskie, a wiosną, latem i jesienią jazdy na rowerze. I chyba słabość do kolarstwa zdecydowała, by spróbować pojeździć na nartach w pobliżu tras, które znam z uprawiania jazdy na rowerze. Zresztą każdy trener kolarstwa zaleca bieganie zimą na nartach, bo to dobrze wpływa na kondycję. Wreszcie posłuchałem i nie żałuję.
Właściwie tak i pewnie długo mi się jeszcze nie znudzi. Jakuszyce to jedno z najlepszych - nie tylko w Polsce - miejsc do uprawiania narciarstwa klasycznego. Jest tam ponad 100 kilometrów tras biegowych, przebiegających duktami leśnymi przez różne fragmenty Gór Izerskich. Miejsca są naprawdę piękne.
Będę monotematyczny - do Jakuszyc. Mogę o nich mówić bez końca. Wcześniej wiedziałem, że jest to fajne miejsce, ale nie spodziewałem się, że jest zimą tak fantastycznie zagospodarowane. Bardzo wiele tras, pozakładane są na nich tory. Można pobiec do Szklarskiej albo do czeskiego Harrachova, a potem wrócić. Trasy są ze sobą skomunikowane, dobrze oznakowane. Cały teren dobrze utrzymuje Stowarzyszenie Biegu Piastów, widać też rękę sponsorów. Trasy nazywają się PGE, KGHM, Pekao itd.
Ale w przyjemny sposób!
Tras jest tyle, że można znaleźć puste miejsca, troszkę dalej od Polany Jakuszyckiej i biec samemu. Można się tam nie tylko fizycznie, ale i psychicznie zresetować. Ale rzeczywiście, może dzięki sukcesom Justyny Kowalczyk ludzi biegających na nartach tam przybywa.
Niestety, trochę gorzej. W samych Jakuszycach nie za bardzo jest gdzie nocować, są tylko trzy małe ośrodki. Dla mnie, wrocławianina, nie jest to problem, mogę wieczorem wrócić do domu. Gdy się jednak chce zostać na dłużej, miejsca noclegowe trzeba sobie rezerwować z dużym wyprzedzeniem. Jakuszyce leżą blisko Szklarskiej Poręby, więc można i tam zanocować. Dobrą opcją jest zatrzymanie się w jeszcze bliżej położonym Harrachovie. Tam nie ma problemów z noclegiem.
Oczywiście tak. Nie jestem wyczynowym sportowcem, ale lubię rywalizować. Wystartujemy wraz z żoną w jednym z wyścigów dla amatorów. Tak "na przetarcie" chcieliśmy na początek spróbować na dystansie dwudziestu paru kilometrów, ale gdzie tam... Nie ma już miejsc, tylu jest chętnych. Została tylko "pięćdziesiątka". Debiut będzie więc mocny.
Były, w pobliżu mojego rodzinnego Wałbrzycha, w czasach, gdy czynne były tam kopalnie węgla, które sponsorowały tę imprezę. Potem ona, niestety, podupadła, ale od dwóch - trzech lat jest reanimowana.
Biegu Gwarków z Biegiem Piastów nie można oczywiście porównywać, bo jakuszycki bieg to już renoma i to na skalę europejską. Jakuszycom bardzo pomogło przyjęcie Biegu Piastów do europejskiej federacji prestiżowych biegów długodystansowych, a od dwóch lat do Worldloppet, takich jak Bieg Wazów, Izerska Pięćdziesiątka. To już Liga Mistrzów amatorskiego biegania na nartach.
Mam słabość do czeskich kurortów, po południowej stronie Karkonoszy. Dobrze znam m.in. Harrachov, Spindlerowy Młyn, Pec pod Śnieżką. Są to bardzo przyjemne ośrodki narciarskie, zwłaszcza podczas wyjazdów tylko na kilka dni. Może jedynie kwestie historycznych zaszłości powodują czasami, że jako Polacy nie możemy się tam czuć tak samo dobrze jak np. Niemcy. Lepiej nie ryzykować złego zaparkowania samochodu.
Oczywiście Alpy, zwłaszcza francuskie. Znam je z wyjazdów rowerowych, bo albo kibicowałem Tour de France, albo sam troszkę się zmagałem z tamtymi przełęczami. A przy okazji można pojeździć na nartach na lodowcu, w Alpe-d’Huez albo Les Deux-Al-pes. Byłem tam kiedyś zimą. Francja jest stosunkowo droga, ale w okolicach Grenoble dobrze się czuję.
Rozczarowują wciąż polskie ośrodki narciarstwa zjazdowego. Są już wyciągi, trasy zjazdowe, ale jeśli chodzi o infrastrukturę okołonarciarską, wciąż jeszcze odstają one od ośrodków alpejskich. Jeśli jest parking dla samochodów, to na ogół za mały. Jak zbudowany dalej - to nie ma podwożącego do wyciągu skibusu. Basen, sauna są jeszcze rzadkością. A płaci się już sporo. Czesi też, niestety, mają z tym problem.
Jest w Europie kilka bardzo dobrych regionów do uprawiania narciarstwa klasycznego - Val di Fiemme we Włoszech, Ramsau w Austrii, Oberamergau w Niemczech. Miejsca te są znane także z narciarstwa alpejskiego. Można więc w czasie jednego wyjazdu popróbować zjazdówek i biegówek.
@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.184.0006.001.jpg@RY2@
Fot. Milosz Poloch/REPORTER
Jakuszyce wyrosły na stolicę polskiego narciarstwa biegowego. Mają ponad 100 km tras przebiegających leśnymi duktami Gór Izerskich. 6 marca odbędzie się tam kolejny Bieg Piastów
@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.184.0006.002.jpg@RY2@
Jakuszyce
@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.184.0006.003.jpg@RY2@
Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych rynku kapitałowego
Jestem oczarowany biegówkami. Narciarstwo biegowe uprawiają inni ludzie, mniej znerwicowani
wysłuchał Krzysztof Bień
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu