Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Zrozumieć korzenie współczesnej Ameryki

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Książka Iry Berlina "Pokolenia w niewoli" to synteza dziejów życia codziennego, pracy i walki politycznej niewolników amerykańskich przez blisko 300 lat. Lektura obowiązkowa dla wszystkich, którzy chcą zrozumieć korzenie kultury USA.

Alexis de Tocqueville, zapewne najwybitniejszy badacz, jaki kiedykolwiek pisał o amerykańskiej demokracji, z trudem znajdował słowa, by wyrazić oburzenie, jakie wzbudzało w nim niewolnictwo. Owa instytucja społeczna była według niego tym, co w Stanach Zjednoczonych bezcześciło pracę i wprowadzało do społeczeństwa próżniacze obyczaje. Tym, co osłabiało siłę umysłu i usypiało ludzką aktywność, zaprowadzając dziwne połączenie "ciemnoty i pychy, nędzy i luksusu". A jednak, pomimo tego świętego oburzenia, Tocqueville stawiał Europejczykom połowy XIX wieku społeczeństwo amerykańskie za wzór. Twierdził, że podstawową tendencją tego układu społecznego jest dążenie ku istocie demokracji. Jak to możliwe, że przez setki lat w Ameryce istniało tak głębokie wewnętrzne pęknięcie społeczne pomiędzy niewolnictwem a dążeniem do wolności i równości? I jak to się stało, że ostatecznie zostało ono niemal całkowicie wyeliminowane?

Książka Iry Berlina, uznanego amerykańskiego historyka z Uniwersytetu Harwardzkiego, "Pokolenia w niewoli. Historia niewolnictwa w Ameryce Północnej" nie opowiada o wychodzeniu z nierówności spowodowanych wiekami niewolnictwa. Doprowadza czytelników jedynie do wojny secesyjnej, której konsekwencją było zniesienie tej instytucji na terenie USA. Jest ona jednak istotnym głosem w dyskusji na temat demokratyzacji Ameryki, ponieważ pokazuje jej korzenie. Od wczesnych lat XVII stulecia Berlin opowiada historię niewolników w Ameryce w nowy, oryginalny sposób. Proponowana przez niego wizja rozwoju niewolnictwa ma charakter cykliczny. Jeden cykl zamyka się w ramach jednego pokolenia, a powtarza - w zmienionej formie - w następnych. Cykle wyznaczane są przez wprowadzanie nowych upraw, a co za tym idzie przez wprowadzanie nowej organizacji i dyscypliny pracy.

Opisując każdy kolejny cykl: "pokolenia założycieli", "pokolenia plantacji", "pokolenia rewolucji", "pokolenia migracji" i wreszcie "pokolenia wolności", Berlin wraca ciągle w te same miejsca na mapie Ameryki: południe doliny Missisipi, do Karoliny Południowej i Georgii, na północ kraju i do Chesapeake. W ten sposób uzyskuje intrygujący, nieoczywisty obraz historii codziennego życia i rozwoju społeczności niewolników. Wskazuje, w jaki sposób doszło w Ameryce do wyłonienia się spośród niewolników grupy lepiej wykwalifikowanych, lepiej opłacanych (czasem nawet względnie bogatych!), którzy byli w stanie negocjować z białymi warunki pracy i życia, a później także rozpocząć działania emancypacyjne.

Imponuje szeroka baza dokumentalna książki, bogatsza niż bazy, na których pracowali historycy jeszcze sprzed 10 - 20 lat. Berlin zawdzięcza to rozwijającemu się od dłuższego czasu w Ameryce nowemu nurtowi badań, tzw. black studies, owocującemu licznymi monografiami. Pracował również z nowo odkrytymi źródłami archeologicznymi oraz wynikami nowszych, zakrojonych na szeroką skalę programów dokumentujących tradycję ustną i folklor afroamerykański. To wszystko czyni książkę naprawdę pasjonującą.

Warto wspomnieć także, że prolog pióra Marka Pawełczaka nie pełni w "Pokoleniach w niewoli" funkcji czysto formalnego wstępu. Pawełczak podjął się próby umieszczenia badań Berlina w kontekście trwania politycznych, społecznych i prawnych skutków niewolnictwa w Stanach Zjednoczonych długo po 1865 roku (powszechna w stanach Południa segregacja rasowa została tam przecież zdelegalizowana dopiero sto lat później!).

Dzięki "Pokoleniom w niewoli" staje się jasne, dlaczego dyskurs historyczny toczący się wokół sprawy niewolnictwa od dziesiątek lat przenika się z dyskursem politycznym. We współczesnych Stanach Zjednoczonych tematyka ta nabiera zresztą szczególnie aktualnego kontekstu. Po pierwsze dlatego, że tak jak w światowej polityce mówienie o przeszłości od kilkudziesięciu lat przybiera na znaczeniu, tak i o niewolnictwie w Stanach Zjednoczonych chętnie dyskutuje się dziś w kontekście winy, skruchy i zadośćuczynienia.

Drugi powód ma jeszcze bardziej aktualny charakter. Jeśli rację miał amerykański liberał Paul Berman, pisząc, że wybór pierwszego czarnoskórego prezydenta Baracka Obamy jest najważniejszym wydarzeniem w historii Stanów Zjednoczonych od momentu uchwalenia konstytucji, być może znajdujemy się w momencie, który pozwala zrozumieć historię Ameryki szczególnie dobrze. I odgadnąć, w jaką nową podróż Stany Zjednoczone obecnie wyruszają.

@RY1@i02/2010/037/i02.2010.037.000.016b.001.jpg@RY2@

"Pokolenia w niewoli" Ira Berlin

PIW 2010

Karolina Wigura

karolina.wigura@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.