Aktorstwo i muzyka to moje całe życie
Kevin Costner promuje właśnie w Europie płytę nagraną z zespołem Modern West
Cóż, nie rozdzielam tych ról. Ja po prostu realizuję swoje pomysły i ambicje. Wcześniej grałem w filmach i je reżyserowałem, a kilka lat temu poczułem, że czas wrócić do tworzenia muzyki. Nawet w Ameryce ludzie są bardzo zaskoczeni, gdy dowiadują się, że jestem muzykiem. Ale ja nie zwykłem organizować wielkich konferencji, na których ogłaszam początek mojej nowej kariery. Jestem raczej zwolennikiem działania - może cię to zdziwi, ale nagraliśmy już drugą płytę, a pomysły na trzecią już się rodzą. Jak się na coś uprę, to jestem bardzo konsekwentny i szybki (śmiech).
Na studiach grałem na gitarze i założyłem zespół wspólnie z kilkoma przyjaciółmi, ale los zdecydował za mnie i zostałem aktorem. Później nie miałem już czasu na poważnie zająć się muzyką. Do niedawnego powrotu i koncertowania z Modern West zachęciła mnie żona, bo szczerze mówiąc, nie byłem pewien, czy to dobry pomysł.
Nie, i szczerze mówiąc, niewiele mnie obchodzi, co oni robią. Staram się skupiać na swoim zespole. Czasem po koncertach muzycy z innych zespołów proponują nam wspólne jammowanie i nie mam nic przeciwko temu. Jednak nie traktuję muzyki jako kaprysu. To dla mnie bardzo ważna sprawa.
Moja popularność z pewnością nie szkodzi koncertom Modern West (śmiech). Oczywiście zdaję sobie sprawę z takiego ryzyka, ale niewiele mogę na to poradzić, więc raczej się tym nie przejmuję. Ja zwyczajnie chcę z przyjaciółmi grać muzykę, która nam się podoba.
Po pierwsze nigdzie się pcham na siłę, tylko zostaję zapraszany. Po drugie sądzę, że gitarowe brzmienie i dobry groove to uniwersalne rzeczy, które sprawdzają się pod każdą szerokością geograficzną.
Oczywiście jestem fanem głównie amerykańskiej muzyki, ale nie słucham wyłącznie country i rocka. Uwielbiam też Robbiego Robertsona i często wracam do artystów z wytwórni Motown. Tych wszystkich wpływów nie słychać na naszym debiucie, ale już za kilka tygodni w Ameryce ukaże się nasza druga płyta "Turn It On", na której znacznie więcej jest rock’n’rolla. Znajdą się na niej również trzy piosenki napisane na potrzeby filmu "Nascar Dreams".
Oczywiście - obok Johnny’ego Casha to jeden z największych amerykańskich artystów.
Cóż, nikt nie jest idealny (śmiech). Choć bardziej niż jego nałogi interesuje mnie jego muzyka.
O nie, broń Boże! Zdecydowanie nie czułbym się na siłach. Ja zajmuję się opowiadaniem krótkich i prostych historii, a dzieła muzyki filmowej bliższe są symfonii. Darzę wielkim szacunkiem takich kompozytorów, jak Ennio Morricone, John Barry czy James Newton Howard. Oni są prawdziwymi dźwiękowymi malarzami, z którymi nie mógłbym się równać.
Nie przepadam za Hollywood, ale akurat ta piosenka jest o czymś innym. To opowieść o ofiarach huraganu "Katrina". Akurat kręciłem wtedy film w rejonie najdotkliwiej zniszczonym przez ten kataklizm i widok zniszczonych domów i ogrom ludzkiego nieszczęścia naprawdę mnie przytłoczył. Ta piosenka jest o tych, którzy przeżyli i od nowa budują swoją przyszłość.
Poniekąd tak. Obcokrajowcy często postrzegają Amerykę przez pryzmat Nowego Jorku i filmów kręconych głównie w metropoliach, ale to zaledwie niewielki ułamek tego ogromnego i zróżnicowanego kraju. Ja staram się pokazać go ze wszystkimi jego ułomnościami i kolorami. A co do tytułu, to "Untold Truths" odnosi się też do sytuacji, w której wiesz, że musisz pogodzić się z prawdą, przyznać się do błędu, ale nie masz odwagi. Zawsze mnie interesowały takie przełomowe, trudne dla człowieka momenty.
@RY1@i02/2010/034/i02.2010.034.000.015a.001.jpg@RY2@
Fot. AP
Kevin Costner - tańczący z rockiem i country
amerykański aktor, reżyser, producent i muzyk. Największy rozgłos zyskał jako reżyser i odtwórca głównej roli w "Tańczącym z wilkami" (1990), za którego dostał Oscara. Na polski rynek za kilka dni trafi jego muzyczny debiut "Untold Truths" nagrany z rockowym zespołem Modern West
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu