Upadek rockowego Jezusa
Na nowy album Lil’ Wayne’a czekała cała Ameryka - niestety jak bardzo czekała, tak równie mocno się nim zawiodła.
Są dwa powody, dla których "Rebirth" miało być wydarzeniem roku. Po pierwsze od czasu sukcesu "Tha Carter III" Lil’ Wayne stał się numerem jeden na scenie hiphopowej. Po drugie niespodziewanie zapowiedział, że tym razem chce grać rocka! Stało się - po szumnych zapowiedziach gości pokroju Slasha i Lenny’ego Kravitza ukazał się album, który już teraz można uznać za najgorszy w tym roku. Niżej upaść już nie można.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.