Wizjoner, który żył wśród węży i odmówił Hollywood
Lutosławski zazdrościł mu niezależności, a Rubinstein bezskutecznie prosił o napisanie koncertu fortepianowego. Być może wykonanie "Requiem" przez orkiestrę i chór Radia BBC rozpocznie karierę polskiego kompozytora.
Koncertowe prawykonanie monumentalnej mszy żałobnej zapowiadane jest w Londynie jako jedno z najważniejszych muzycznych wydarzeń nowego roku. Rzadko zdarza się, by utwór budził tak silne emocje ponad pół wieku od swego powstania. - Polska premiera "Requiem" na "Warszawskiej Jesieni" w 1960 roku oburzyła ówczesny awangardowy establishment swoim rzekomym anachronizmem i populizmem - wspomina Wojciech Maciejewski, brat nieżyjącego od dwunastu lat Romana. - Z drugiej strony pojawiały się nieliczne odważne głosy, że tak właśnie będzie brzmiała muzyka przyszłości. Kierunek, w którym podążyli z czasem ówcześni awangardziści, Górecki i Penderecki, zdaje się to potwierdzać.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.