Co nas czeka w 2012?
Polski rynek komiksu wyraźnie przeżywa kryzys. Wydawcy zazwyczaj snujący dalekosiężne plany nie rozpieszczają nas zapowiedziami wydawniczych nowości. Najbliższy rok zapowiada się więc raczej skromniutko, co nie znaczy, że oddany fan komiksu nie ma na co czekać. Wręcz przeciwnie! Gdy na rynku bieda, tym jaśniej świecą perełki. Takie jak "Dziewczyna i murzyn" Judith Vanistendael (timof i cisi wspólnicy). Autobiograficzna opowieść belgijskiej rysowniczki w ekspresyjny i pełen humoru sposób oddaje dzieje jej związku z czarnoskórym uciekinierem z Togo. Z kolei kultura gniewu zapowiada już na początku roku publikację "Baby’s in black" Arne Bellstorfa, w której niemiecki rysownik przedstawia hamburski epizod z historii najsłynniejszego zespołu świata: The Beatles. Krakowski Post mami nas obietnicą wydania prawdziwego rarytasu: "Breakdowns" Arta Spiegelmana, opatrzonych odautorskim komentarzem komiksowych pasków z lat 70.
Pozostali wydawcy stawiają raczej na kontynuowanie sprawdzonych serii, które cieszą się uznaniem i popularnością wśród czytelników. Hanami szykuje kolejne tomy rozgrywającego się w alternatywnej rzeczywistości "Ikigami" oraz znakomitej opowieści o inteligentnych robotach "Pluto". Taurus Media uraczy nas kolejną porcyjką "Żywych trupów" i jeszcze jednym "Zabójcą". Zasmucające wieści nadchodzą z Egmontu: dotychczasowy największy gracz na polskim rynku komiksowym jak dotąd na 2012 zapowiedział jedynie dalsze tomy serii "Star Wars". Wydawca informuje także, że ukażą się kontynuacje m.in. "Baśni", "Lucyfera" czy "Usagiego Yojimbo", jednak spadnie tempo pojawiania się nowości: 1 tom na 6 - 12 miesięcy.
Kataryna Nowakowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu