Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez wiedzy Amy

3 lipca 2018

Nowa płyta Amy Winehouse to solidny materiał. Ale gdyby sama miała decydować, to by jej nie wydała

Zawsze, kiedy ukazuje się pośmiertne dzieło jakiegoś artysty, pojawia się problem, czy poza czysto komercyjnym powodem wydawcy mieli jakiś artystyczny cel. Jasne jest, że Amy sama nie wypuściłaby takiej płyty i wbrew temu, co w wywiadach mówi jej ojciec, że byłaby z "Lioness: Hidden Treasures" dumna, Amy nie chciałaby tej płyty. Po wydaniu "Back To Black" w 2006 roku kilkukrotnie wchodziła do studia i niestety do swojej śmierci nie była z efektów pracy na tyle zadowolona, by je upublicznić.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.