Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Serce na dłoni

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

"Marzenie każdego reżysera", "nie ma żadnych ograniczeń" - mówią o nim koledzy z branży filmowej. Marcin Dorociński wyrósł na jedną z pierwszoplanowych postaci polskiego kina

Marcin Dorociński niedawno otrzymał tytuł największego amanta polskiego kina za rolę w "Ogrodzie Luizy" Macieja Wojtyszki. Tak przynajmniej zdecydowali głosujący w plebiscycie zorganizowanym przez miesięcznik "Film" - wyniki ogłoszono podczas tegorocznego rozdania Złotych Kaczek. Dorociński pokonał m.in. Daniela Olbrychskiego, czyli filmowego Kmicica.

Złota Kaczka dla amanta za rolę prymitywnego gangstera z kolczykiem w uchu i petem w zębach? Z jednej strony można to tłumaczyć młodym wiekiem głosujących w plebiscycie - bliższy jest im świeży wizerunek Dorocińskiego niż kultowa kreacja Olbrychskiego. Z drugiej - dlaczego właściwie Marcin Dorociński miałby tej nagrody nie otrzymać? Postać zakochanego w pacjentce szpitala psychiatrycznego Fabia, z początku faktycznie budząca niechęć, a nawet nieco przerysowana, jest najjaśniejszym i najbardziej wiarygodnym punktem tego filmu. Przaśny, wulgarny, ale też pokiereszowany psychicznie Fabio dzięki talentowi Dorocińskiego staje się amantem idealnym, zdolnym do miłości niemożliwej, prawdziwym w każdym czułym geście i w każdej swojej reakcji.

Ten wizerunek twardziela z sercem na dłoni jest znakiem rozpoznawczym aktora oraz ważnym, lecz niejedynym składnikiem jego ekranowego emploi. I choć dziś trudno wyobrazić sobie polskie kino bez Marcina Dorocińskiego, to on sam przez dłuższy czas nie planował wcale kariery artystycznej, lecz sportową. Jako nastolatek chciał zostać piłkarzem, jednak w zrealizowaniu tego marzenia przeszkodziła mu kontuzja. Zachęcony przez nauczycielkę historii spróbował swoich sił podczas egzaminów do Akademii Teatralnej w Warszawie. W trakcie studiów i tuż po ich ukończeniu (w 1997 r.) dorabiał jako kelner, akwizytor i ochroniarz.

Na ekranie kinowym debiutował w "Szamance" Andrzeja Żuławskiego (po latach żartował, że jest widoczny w kadrze jedynie przez kilkanaście sekund i trzeba ogromnego skupienia, aby wyłapać podczas seansu jego twarz). Na początku kariery często grywał gościnnie w serialach, m.in. w "Lokatorach", "Miasteczku" i "Fali zbrodni". Powoli i systematycznie torował sobie też ścieżkę filmową. Po mało znaczących, choć dających się zapamiętać, epizodach w "Przedwiośniu" Bajona i "Barbórce" Pieprzycy momentem przełomowym stała się dla niego rola podkomisarza Desperskiego w "Pitbullu" Patryka Vegi, filmie, który skruszył mity na temat pracy w policji. Potem przyszedł czas na serialową wersję kinowego hitu Vegi oraz na "Ogród Luizy" i "Boisko bezdomnych" Kasi Adamik.

Dorociński cieszy się wśród kolegów po fachu i reżyserów opinią aktora zawsze perfekcyjnie przygotowanego do pracy na planie. - Marcin jest nieprawdopodobnie wręcz kreatywny - mówi Kasia Adamik, która reżyserowała Dorocińskiego w "Boisku bezdomnych" i nowym serialu TVP 2 "Głęboka woda". - Ma też niezwykle cenną umiejętność natychmiastowego wyłapywania wszystkiego, co może przed kamerą trącić fałszem. Bezwzględnie dąży do pokazania prawdy swojej postaci i do uzyskania jak najbardziej wiarygodnego efektu. Nie jest przy tym wszystkim egoistyczny i pamięta o tym, że gra się do innych i że aktorstwo to gra zespołowa.

Podobnego zdania jest Jacek Braciak, który partnerował Dorocińskiemu na planie "Róży" Wojciecha Smarzowskiego: - Marcin nie jest skupiony na sobie, tylko na otoczeniu. Wszystkich członków ekipy traktuje jak kolegów i koleżanki, nikogo nie wyróżnia. To także zdolny i uczciwy aktor, który może zagrać wszystko. Nie widzę u niego żadnych ograniczeń.

Po sukcesie "Boiska..." Dorociński ugruntował swoją popularność rolą w zgrabnie zrealizowanej komedii romantycznej "Rozmowy nocą". Kolejny sukces artystyczny przyszedł wraz z premierą "Rewersu" Borysa Lankosza. Znów okazało się, że Dorociński ma szczęście do reżyserów debiutantów. Rola uwodzicielskiego i cynicznego ubeka Bronisława, który popełnia fatalny błąd, narażając się trzem silnym, przyzwyczajonym do walki o przetrwanie kobietom, potwierdziła zawodową klasę aktora. Potem znów upomniało się o niego kino komercyjne i duet Konecki - Saramonowicz ("Idealny facet dla mojej dziewczyny"). Teraz Dorociński ponownie błyszczy na małym ekranie, m.in. za sprawą serialu HBO "Bez tajemnic".

W opartym na izraelskim pierwowzorze serialu HBO aktor wciela się w rolę Szymona Kowalczyka - jednego z pacjentów psychoterapeuty Andrzeja Wolskiego. Szymon jest żołnierzem, niedawno wrócił z misji w Afganistanie, gdzie przypadkowo ostrzelał wioskę cywilów. Pewny siebie, szorstki, niemal bez przerwy kwestionujący profesjonalizm Wolskiego, nie umie poradzić sobie z konsekwencjami błędu, który popełnił. Reżyserująca część odcinków "Bez tajemnic" Anna Kazejak tak opisuje współpracę z Dorocińskim: - Marcin od momentu pojawienia się na planie ani przez chwilę nie wychodzi z roli. Jest cały czas maksymalnie skoncentrowany. Praca z tego typu aktorem to chyba marzenie każdego reżysera. Marcin wie, co chce osiągnąć w danym ujęciu, i jest zawsze przygotowany. Jest też szalenie pracowity i potrafi zmobilizować całą ekipę do jeszcze większego wysiłku.

Pracowitość, talent oraz ogromna wrażliwość, którą Dorociński tak hojnie obdarza każdą z granych przez siebie postaci, pozwalają aktorowi na podejmowanie coraz trudniejszych wyzwań. Jednym z nich była wspomniana już rola w "Róży" Wojciecha Smarzowskiego. Postać AK-owca, który zakochuje się we wdowie po niemieckim żołnierzu, przyniosła aktorowi nagrodę na festiwalu w Gdyni. Obecnie Dorociński pracuje na planie "Obławy" - thrillera osadzonego w realiach drugiej wojny światowej. Jego przeciwnika zagra Maciej Stuhr i wszystko wskazuje na to, że tego aktorskiego pojedynku nie wolno będzie przegapić.

@RY1@i02/2011/233/i02.2011.233.196.004a.001.jpg@RY2@

Anna Kiedrzynek

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.