Wyjście z ciemnego tunelu
Sam Mendes lubi próbować różnych form i gatunków. "Para na życie", komediowe kino drogi, to jak dotąd najlżejsza pozycja w jego dorobku
Angielski reżyser nigdy nie ukrywał swojej fascynacji Ameryką i jej filmowymi gatunkami. Ekstremalnie utalentowany i dysponujący dużym doświadczeniem teatralnym Mendes potrafi wydobyć coś nieoczekiwanego i świeżego z najbardziej zgranych klisz. W jego debiutanckim "American Beauty" spod prostej obyczajowej obserwacji wyłania się dramat bez mała szekspirowski. Kino gangsterskie w osadzonej w czasach prohibicji "Drodze do zatracenia" zyskało otchłanną wręcz głębię. Zaś rozgrywająca się w latach 50. "Droga do szczęścia" nie tylko oddaje hołd amerykańskim opowieściom emancypacyjnym, lecz także stanowi jedną z najboleśniejszych kinowych wiwisekcji małżeńskiego kryzysu. Ironiczną pointę dopisało życie: po zrealizowaniu tego filmu rozpadło się trwające siedem lat małżeństwo Mendesa i Kate Winslet, która grała w nim główną rolę.
Na tym tle "Para na życie" wygląda jak obraz z dorobku innego reżysera - pogodna, kameralna, obywająca się bez większych dramatów opowieść o parze sympatycznych trzydziestolatków spodziewających się swojego pierwszego dziecka. Tym razem Mendes próbuje po prostu kolejnej konwencji - oprócz kina drogi mamy tu doskonały przykład indie movie, niezależnego kina ą la Sundance, w rodzaju "Juno" czy "Małej Miss".
Burt (John Krasinski) i Verona (Maya Rudolph) chcą znaleźć nowe miejsce do życia dla siebie i potomka. Ruszają więc szlakiem po rodzinie i znajomych, który wiedzie ich od Phoenix i Tuscon po Montreal, by zakończyć się w Miami. Kolejne przystanki i spotkania uczą ich czegoś nowego o rodzicielstwie, odpowiedzialności, budowaniu wspólnego życia, by w efekcie pozwolić im na odnalezienie własnej drogi i pogodzenie się z przeszłością w imię przyszłości.
"Przeczytałem scenariusz »Pary na życie« chwilę po zakończeniu pracy nad »Drogą do szczęścia«. To był właściwy moment, bo bardzo potrzebowałem jakiegoś pokrzepienia" - opowiadał Mendes w wywiadzie dla "A.V. Club". "Pomyślałem, że realizacja tej pogodnej historii pomoże mi się wydobyć z ciemnego tunelu, w którym znalazłem się podczas kręcenia poprzedniego filmu".
Terapia okazała się skuteczna, bo Mendes znów rzucił się w wir rozmaitych projektów filmowych i teatralnych, zaskakując swoją wszechstronnością i apetytem na próbowanie nowych rzeczy. Choć człowiek, który w wieku 24 lat z powodzeniem reżyserował Judi Dench w teatrze, a jego debiutancki film "American Beauty" zdobył pięć Oscarów, z definicji musi być zdolny do wszystkiego. Wszystko w wykonaniu Sama Mendesa obejmuje zarówno wystawienie w legendarnym londyńskim teatrze Old Vic znakomicie przyjętego przez krytykę "Ryszarda III" z Kevinem Spaceyem w roli głównej, jak i rozpoczęcie prac nad 23. częścią serii o agencie 007.
Zdjęcia do "Skyfall" z Danielem Craigiem wcielającym się po raz trzeci w rolę Jamesa Bonda rozpoczęły się przed kilkoma tygodniami. Premiera filmu zapowiadana jest na 9 listopada przyszłego roku. Na niedawnej konferencji prasowej Mendes zapewnił zaniepokojonych fanów, że nie zrezygnuje ze spektakularnych scen akcji. Chciałby je jednak zrównoważyć bardziej rozwiniętą dramaturgią i pogłębionymi charakterami postaci. "Jestem niezmiernie podekscytowany pracą nad tym projektem i na pewno będę chciał zachować wszystkie elementy klasycznego Bonda" - mówił reżyser. "Nie zabraknie akcji, ale będzie to jeden z wielu elementów". W ten sposób reżyser chciał dać odpór plotkom, jakoby scenariusz, nad którym pracuje, był nudny i przegadany.
Na pewno udało mu się zgromadzić wybitną obsadę. Oprócz Craiga i Judi Dench, która po raz siódmy zagra M, na ekranie zobaczymy m.in. Alberta Finneya, Ralpha Fiennesa i Javiera Bardema. Laureat Oscara za rolę w "To nie jest kraj dla starych ludzi" wcieli się w głównego złoczyńcę.
@RY1@i02/2011/228/i02.2011.228.196.005a.001.jpg@RY2@
Katarzyna Nowakowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu