Piekło to my
"Jesteś tam, Szatanie? To ja, Madison" zaczyna każdy z rodziałów swojej najnowszej książki Chuck Palahniuk. "Potępieni" są swoistym pamiętnikiem trzynastoletniej cynicznej i trzeźwo patrzącej na świat dziewczyny, która trafia do Piekła po przedawkowaniu marihuany. A przynajmniej tak jej się wydaje - prawda okaże się nieco bardziej skomplikowana. Na razie jednak Madison, rodzona córka filmowej supergwiazdy, hurtowo adoptującej dzieci z krajów Trzeciego Świata, nie zna rzeczywistej przyczyny swojej śmierci, ale zamiast zwijać się z bólu w piekielnej celi, wyrusza na wędrówkę po włościach Szatana (licząc na spotkanie z nim), które w wielu aspektach przypominają życie na powierzchni. Potępieni pracują więc w telefonicznych biurach obsługi klienta, bezpardonowo walczą o władzę albo wykazują zaskakujące przywiązanie do ziemskich dóbr, takich jak szpilki od Manolo Blahnika. Palahniuk na rzeczywistość - i ziemską, i piekielną - patrzy z mieszaniną cynicznej złośliwości i pogardy. I wszystkich traktuje bezpardonowo: dostaje się zarówno nieznośnym hollywoodzkim gwiazdom, jak i obrońcom praw człowieka, bogaczom i biedakom - nikomu autor "Fight Clubu" nie szczędzi bolesnych i celnych ciosów, każdym niemal zdaniem wykpiwając absurdy codzienności, w której przywiązanie do rzeczy jest ważniejsze niż uczucia. Palahniuk już na dobre stał się spadkobiercą Kurta Vonneguta - maska złośliwego cynika skrywa pisarza autentycznie zmartwionego kondycją ludzkości i pozbawionego wiary w jej poprawę.
@RY1@i02/2011/228/i02.2011.228.196.026c.001.jpg@RY2@
Jakub Demiańczuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu