Kobiela jak pies
Żeby sfilmować prozę Stanisława Lema, reżyserzy musieli przekonać pisarza i oszukiwać Scotland Yard
Odpowiedź, dlaczego TVP nie sięgała i nie sięga po prozę Lema, jest prosta. Film w konwencji science fiction to kosztowna i skomplikowana inscenizacyjnie produkcja. W czasach komuny kierownictwu Radiokomitetu nie zależało na uatrakcyjnianiu programu Lemem, bo wyposzczeni brakiem rozrywek widzowie i tak oglądali ubogą ramówkę od początku do końca. Dziś macherzy małego ekranu wolą produkować seriale i komedie miłosne - wkład produkcyjny jest dużo mniejszy, a oglądalność i zysk przyzwoite.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.